|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (71) Proza (12) Dziennik (70) Fotografia (108)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (58) | |
Już nie mówimy o niej po imieniu. Teraz się mówi, że była
taka a taka. Zawsze dobra.
Dziś nie trzeba chodzić wokół na palcach.
Można stukać obcasami jak pani Renia spod piątki.
Wtedy, ... wtedy taki dźwięk mógł się przerodzić w histerię.
A z histeriami, jak wiadomo, trzeba ostrożnie, bo kto wie co
może się zdarzyć.
Chciałoby się pobębnić palcami w stół, postukać w czoło,
albo choćby pogrozić wskazującym dzieciakom z podwórka.
Wszystko, co wiąże się z dźwiękiem, jest wspomnieniem.
Niewykluczone, że zachowamy ciszę.
bzdury jakieś ;)
zgłoś
rewanż? hehe brawo!
zgłoś
a jak :)))
zgłoś
ale naprawdę marne ;)
zgłoś
co Ty nie powiesz? :)))
zgłoś
aaaa, wzięło? :))) buziaki ;)
zgłoś
bez obrazy, ale nie daruj sobie buziaki
zgłoś
darowane ;))) bez obrazy , hehe ;) ale widzisz jak rozreklamowałem to coś :)))
zgłoś
zmieniasz te foty, a na każdej jakaś taka ... nijaka :)))
zgłoś
Kajus - skoro już tutaj musisz śmiecić - pisz na temat wiersza a nie autorki. najlepiej nie pisz wcale skoro nie masz nic do powiedzenia.
zgłoś
a mnie Ty bawisz Isso ... też nieustająco :)))
zgłoś
Lady ... na niby ... piszę, co widzę :)))
zgłoś
poprawiasz ten komentarz po raz piąty, chce Ci się ? hehehe ...zabawna
zgłoś
1) "bzdury jakieś" / 2) "ale widzisz jak rozreklamowałem to coś :)))" [Kajus] Mnie nieustająco bawią Twoje komenty - bywają niezwykle interesujące jako wzorcowe ilustracje-exempla najpopularniejszych zjawisk kultury masowej z niższych półek. Tutaj jednocześnie, jak kondensat, ilustrują liczne fenomeny, a wśród nich idealny widoczek, jakie sposoby działania może wybierać reklama pośledniej jakości. Przepraszam Autorkę za off do i tak już sporego śmietnika; gryzienie się w palce tym razem nie pomogło. Przynajmniej jednak w ramach odszkodowań za możliwe straty moralne oraz inne, wrócę w sprzyjającym czasie i przyjrzę się uważniej również tekstowi głównemu, żeby zostawić parę słów. Ponieważ jestem odmiennego zdania niż czytelnik rwący się do całowania Autorki, choćby i marne bzdury wg niego mówiła. Otóż, wg mnie ani marne, ani bzdury. Dobrego, Kajus, LadyC
zgłoś
hehehe, Isso, Isso ...znowu go zabrałaś, żeby poperawić , hehehehe
zgłoś
no nie mówiłem? musisz byc na wierzchu co? ale zobacz jak bardzo się w tym topisz :))) dobrego ;)
zgłoś
KAJUS - dość tego śmiecenia! Ani słowa więcej sobie nie życzę. Proszę.
zgłoś
A mi się ta marność podoba :D Koheletowi też by się spodobała :D
zgłoś
ta marnosc jest wielka, Lady gdy sie znow urodze, Ty wiesz:)))))
zgłoś
Cenna wydaje się ta niekompletność miejscowej pamięci. I cisza, która nie wyklucza się z niewidzialności, w darze dla wykluczonej: oto można przecież żyć tak niepojęcie, jakby było się prędzej w ruchach innych ludzi i dźwiękach niż gdziekolwiek indziej. I dopiero czujnik podpowiada im, że mogą być źródłami lęków. I wtedy się nimi stają. I boją się, o tak. Ale to mija. Mija. I wreszcie cisza zachowuje się bez histerii: wraca tam, gdzie jej nieraz tak chętnie daje się miejsce: pomiędzy. Dobrego. P.s. Gdyby to było moje, rozważałabym usunięcie "Już" tu: "Już nie mówimy o niej po imieniu" i "Dziś już" tu: "Dziś już nie trzeba chodzić wokół na palcach"; i pytajnika tu: "może się zdarzyć?" No ale, rzecz jasna, nie jest moje:)
zgłoś
Cenne uwagi isso. Co nieco zastosuję. A swoją drogą, jak miło, że zrobiło się cicho wokół. Można zwyczajnie podyskutować, podumać.
zgłoś
:)
zgłoś