
Sorrowhead (ex Cheval), 1 stycznia 2026
XCV
To forma teatru
kiedy stary byk
leży całymi dniami w łóżku
stary Buddenbrook
umiera na ból zęba
Tołstoj gardzi nakładem
Bernasos pisze
chyba za św. Teresą Małą
"wszystko jest łaską"
dłuto
pada głęboko
Piccarda z Dantego zaskakuje de Monteforta
jakże boska to pers-
pektywa
Sorrowhead (ex Cheval), 1 stycznia 2026
I - POETYKA
Światło rozszczepia się nad kościołem
i przez witraż wpadają cynobry, ulica
świeci po deszczu,
tam most, tam tory, tam akademia
białe szare i rude, brązowe i niebieskie
nie ma tutaj krzyku.
Światło rozszczepia się w źrenicy
ciała płyną w popołudniowej nudzie
i twarze przyciągają wzrok’
ceramika świata z jakimś obtłuczniem
o krawędziach ostrych jak nóż, sięga
do ścięgien i kości -
boję się absurdu.
Spacerowałem koło torów cegieł i węgla
wśród twarzy pięknych pustych brzydkich
nikt nie pociągnął mnie za rękaw
nikt nie wykrzyknął mojego imienia.
Ulica świeci kałużami a moja dusza jest z błota
zadymione miejsca elektrownia mózgu co świeci
jak goła żarówka w pustostanie -
co na obiad, co na kolację, co na śniadanie.
Sorrowhead (ex Cheval), 1 stycznia 2026
W czasie dżumy w XIV w.
Theologia Gloria
ustąpiła miejsca
Theologii Crucis
W czasie Kartezjusza
a następnie lizbońskiego terramonto
miejsce teologów zajęli
Kant i Goethe
W czasie tanich lotów
miejsce Kanta i Goethego
zajęła Lizbona
Ponoć Różewicz na starość
nie odróżniał jawy od snu
i tylko w jego zmęczonej
czaszce błąkało się jakieś
słowo
ktoś śmiał się ze starego
Różewicza a ja widziałem zdjęcie na którym -
Różewicz się uśmiecha
sam53, 1 stycznia 2026
świta jak co dzień - nuta w nutę
cisza dobija echo wspomnień
niebo za oknem mgłą zasnute
zima w nokturnach i odwrotnie
próbuję w życiu sens odnaleźć
czasami z duszą na ramieniu
z wewnętrznym strachem a co dalej
gdy czas przeciąga się w milczeniu
sen też mi przeszedł w środku nocy
jak myśl samotnie obok łóżka
i choć depresji nikt nie prosił
z ciszą buszuje na poduszkach
Sorrowhead (ex Cheval), 1 stycznia 2026
I - NAD ZAKOLEM ULICY
Światło zapala się
na wiele sposobów
zapala się zapałka
albo gra fortepian
szeleszczą stronice
światło zapala się
jak kadzidło
tryska i syczy
światło zapala się
z węgla (z węgla
powstaje diament)
światło w karnawale
fajerwerków i laserowych
opasek na festiwalu nocą
światło w pyłkach nad zakolem ulicy
jak u Pitagorejczyków
II - WICI (RUCH)
Światło zapala się na chwilę
wiersz jest poniekąd fenomenem
(tak to zostało nazwane)
(stosunkiem języka do rzeczy)
a później gaśnie
z rana, zdaje się,
kiedy ustąpi poranny lęk
kiedy lęk ustąpi porankowi
kiedy otworzę oczy i wypiję kawę
słyszę albo czuję albo widzę
kino studyjne mojego poranka
wędrowiec w pokoju
wędrują myśli wędrują oczy
lustro poranna toaleta
kino studyjne ścian mojego pokoju
ais, 31 grudnia 2025
Szczęścia Zdrowia Satysfakcji
i ciekawych Publikacji
oraz dużo pocałunków
bezbolesnych głowę trunków
i Miłości i Radości
niechaj w sercach Waszych gości
Czego życzę bardzo szczerze,
bo w życzenia trochę wierzę :)
Szczęśliwego Nowego 2026 Roku!
Misiek, 31 grudnia 2025
Komu ja jeszcze porymuję?
posplatam słowa jak kwiaty w bukiecie?
komu napiszę co serce czuje
po prostu człowiekowi czy jeszcze poecie?
Komu wiersz rymowany ułożę
opiszę jeszcze jeden przyśniony ziemski raj?
jakże smutno mi dzisiaj Boże
gdy zamiast piórem ktoś pisze gdzieś tam AI
Komu dzisiaj wiersz się skleci
i muza go przytuli ile tylko ma jeszcze sił?
komu śnią się szczęśliwi poeci?
prawdziwą poezję chcą obrócić w szary pył
Komu wiersz android poukłada?
coś napisze na czczo bo nie lubi chipsów
poeta z pomnika na bruk upada
podeptane kartki z pamiętników i grypsów
Szczęśliwszego Nowego Roku 2026 dla wszystkich piszących na portalu TRUML życzy Maciek.J
violetta, 30 grudnia 2025
w żółtym hiacyncie mam upodobanie
czerwienię się w gorącym pocałunku
trochę z rozchylonych ust i lśnienia
wystawiam ciało na słońce puchem
Sorrowhead (ex Cheval), 30 grudnia 2025
I
Spalać się jak róża
utopić się nocą kiedy ciało drży
i spadają kwiaty
o, miasto jak Antarktyda -
drzewa i skały
jeziora głosów
ulice ze światła i brązu
Nocą w lustrze spala się Wiedeń
śpiewa nierozpoznanymi głosami
o, świat
ten okruch w oku -
u Różewicza
II
o poranku wiatr śródmieście
i dziewczę o oczach jak kamienice
chciałem budować z miłości
melancholię
pnące się gałęzie
szron na szybach
albo chociaż wprowadzić elementy reguły monastycznej
dla całej metropolii
usprawnić handel
otworzyć bazar
sypać sól na lód
albo chociaż jak Penderecki
ponoć zgorzkniały nie zamieniłby się -
o poranku, tak, o poranku byłem kimś -
w prześwicie
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
8 stycznia 2026
wiesiek
8 stycznia 2026
Yaro
8 stycznia 2026
sam53
7 stycznia 2026
ais
7 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
7 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
7 stycznia 2026
Yaro
7 stycznia 2026
Yaro
7 stycznia 2026
wiesiek
6 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)