
Towarzysz ze strefy Ciszy, 4 maja 2021
{z cyklu "pamiątki po życiu którego nie będzie"}
Wygląda jakbym twoim
Sparring-poetą został przypadkiem
Z braków
I kłuje bardzo w tyle głowy
Wielka rola wielkiego aktora i słowa wielkie
Ze dawniej kukieł starczało dla wszystkich
W śniegach wierszy mych białych
Czernią tuszu - jak butem
Kopię w kontur drzwi tylnych
Które cenzor by chciał
Przykładnie - prewencyjnie
Mówisz - metafory masz zbyt przeszklone
A ja w przeddzień podpalenia Światów
Sam się już muszę domyślać
Ile ciepła w przestrzeń
W mróz wystraszonych
Moje podania o skrawek przestrzeni
Zostają regularnie odrzucane
Przez korporację poetycką
"na fundamentach
I tapetach pańskich
Po prostu się nie da"
Czytam w uzasadnieniach
Mgła taka że kontakt wzrokowy
Między autorem a czytelnikiem
Nie będzie wieczny
I chociaż powiadają poza planem
Że tak potrafią rozkwitać serca
Miłosnego listu nie pokwitowałaś
Bo listonosz był nie z rewiru
Towarzysz ze strefy Ciszy, 4 maja 2021
Ostatnia w tej części świata
Hodowla ludzi offlajn
Właśnie straciła dotacje
Z bieżących przychodów
Nigdy się nie utrzyma
Pozostałe w obiegu jednostki
Szybko wychwycone będą
Przez kolekcjonerów
Rekonstruktorów historii
I biblioteki archiwalne
Podobno w tych nowych wersjach
Strach jest tak intensywny
Że na haju trzymają dłużej
Towarzysz ze strefy Ciszy, 4 maja 2021
Widzę nasze twarze dwie
Ostatnio często
Zestawione - naprzeciw siebie
Na afiszach
Jak reklama spektaklu w teatrze
Który z braku dotacji
Staje się niszową awangardą
Stajemy w słońcu wobec całego świata
Ty- tam, a ja - tu
A za nami kruczo
Trzy czarnowłose dziewczyny
{jesteś o nie strasznie zazdrosna}
Które zaśpiewują na śmierć
Chórem tła
Każdy moment
W którym nie potrafimy się wysłowić
Wpływy z biletów nie starczyły nawet
Na esemesa z tekstem
"kocham cię"
Towarzysz ze strefy Ciszy, 4 maja 2021
Nasze groby są wszędzie -
Zacząłeś zupełnie znikąd
Nie wystarczy palić nocą
Świec w oknach
Żeby na świecie zrobiło się jaśniej
Sypiesz z rękawa stosy złotych rad
Modlitwy o przepis na lekarstwa na raka
O koronawirusie jest wszak zakaz
Wspominania
A co jeśli wtedy na ziemi ludzi
Żyło wiecej niz teraz?
A co jeśli kula jest płaska?
A jeśli Chrystusem narodów
Jest dumny naród Serbów?
Twój ślizg przez życie
Od fakultetu do fakultetu
Na zasłużonych znizkach studentów
Nauczył cie tylko sztuki
Niezadawania pytań
To nie jest fraktal spotkań żywiołów
Ale każde strzałki na mapach
Nawet prądy morskie
Mają większy sens
Po odcedzeniu od "tu i teraz"
Gdy jeden punkt chce płaszczyzny zaginać
Przestrzenie tworzyć
To w tym wiecej pychy i pogardy
Niż w rewolucji bolszewickiej
I co zrobisz jeśli jutro
Ze snu cię wyrwie głos z chmur
Wstań i idz między nich
I nie grzesz więcej
Towarzysz ze strefy Ciszy, 4 maja 2021
Pozwól że będę solą w oku
Wszystkim co chcieli żyć z doskoku
Tłumom co stoją w kręgu wokół
Co zawsze milczą stojąc z boku
Zaspokajając chciwe żądze wzroku
Pozwól być w gardle węzłem kości
Wszystkim co w szczerej swej podłości
Zdeptać chcą każdy cień miłości
Każdego co sen dobry mości
Zepchnąć by chcieli w czarną czerń nicości
Pozwól że będę gwoździem w bucie
Tym co by chcieli tylko uciec
Tuż po tym gdy w służby surducie
Na srebrnej tacy w czarnej uczcie
Zaserwowali ludzkie dusze ludzkie czucie
Pozwól też kłodą być pod nogi
Tym którzy chętnie - Boże drogi
Zawrócą wszystkich z dobrej drogi
Zmieniając życie ich w pożogi
Bez najmniejszego cienia własnej trwogi
Pozwól bym mógł zakwitnąć kwieciem
Wszędzie gdzie zbłąkane Twe dziecię
Gdy wicher dziejów już je zmiecie
W odmęt zapomnień cichych na tym świecie
Wzniosę się nad nim w bluszczu piruecie
Marek Gajowniczek, 3 maja 2021
W Święta nam śmirtelność spada.
Stąd jest rada, że wypada
Codziennie i nieustannie
Świętować, aż maska spadnie
W telewizyjnym teatrze
I znak czasu z ramion zatrze.
.
Zetrze z ramion. Zetrze z czoła
I z pomników na cokołach,
Z kont zadłużeń i dotacji.
Z pamięci o izolacji
I kolejkowym dystansie
Do transmisji dżumy w transie.
.
Świętujmy! Może ten Maj
Cudownie ozdrowi kraj!
Ujawnimy wtedy światu
Kto dał komu do wiwatu!
Sara, 3 maja 2021
Jesteś
promykiem słonka
w pochmurne dni
kroplą deszczu
na twarzy
wiatrem muskającym
włosy
płatkiem śniegu
na dłoni
gwiazdką mrugającą
nocą w okno
rankiem ptakiem
budzącym świergotem
wszystkim co kocham
największą miłością
moim życiem
Kochana Córeczko
Ret
Teresa Oleszczuk(Głuszek)
sam53, 3 maja 2021
gdzieś na dnie niepamięci
wśród wiosennych wspomnień
pogrążony w zieleni ogród zasnął w kwiatach
jakby dzień z którym przyszłaś
w blasku słońca do mnie
był świątecznym od zawsze albo się wydawał
rozmazany barwami wszem pachnącej łąki
rozedrgany powiewem w dal biegnącej chwili
dzień kołysał się bujał uciekając w pląsy
roztańczonych wśród kwiatów trzmieli i motyli
jakby dzień w którym słowo przy nadziei jeszcze
rozświetlone marzeniem - pewnie mi się śniło
mogło w słońcu zabłysnąć a skropione deszczem
pozostało w ramionach
jak miłość niemiłość
Towarzysz ze strefy Ciszy, 3 maja 2021
{na fali zastanowień żonkilowych}
Kiedyś z nich zrobią bohaterów-
To była oczywistość spostrzegawczych
Bo to jest trochę jak
Zamówienie na nobla
Dla Obamy czy Einsteina
Bez pewnych zjawisk posypią się
Nawet piramidy
Tymczasem w innym świecie
Ludzie offlajn- bo tacy jeszcze istnieją
Czasem
Idą na grzyby w lasy Palędzia czy Zakrzewa
Psy spuszczają ze smyczy-żeby po domach nie srały
Piją na kościach pędzone bimbry
W kościach skrzypiących lasach
W forcie siódmym może kiedyś będzie magazyn
Może będą nagrywać atawistyczne pornole
Może jakas disko knajpa koneserów stęchlizny
Niech wreszcie szrot na siebie zarobi
W tym świecie co tak trzeba
W Żabikowie będzie pole golfowe
Dla znudzonych w pół drogi
Na otarcie obrzydzenia
Że czasu podróży ich nie doceniają
A ja będę tam chodził
Na przekór wszystkim
Jak sól w oku będę
Opowiadał wam o pradziadku
O kuzynie babci
O psach smażonych
Boję sie jednak waszych pytań
Tlumaczenie goryczy
Struktur świata
Dlaczego niektórym
Nie dane będzie
W proch sie obrócić
Towarzysz ze strefy Ciszy, 3 maja 2021
{z cyklu "pamiątki po życiu którego nie będzie"}
Ślinić się do twoich zdjęć
Żadna to sztuka
W tym się mogą prześcigać
Tłumy drgających członków
Ale w tobie jest ziarno Witkacego
Kto nie zrozumie delikatnych
Pnączy i nici dramatów
Do znudzenia będzie wgrywał misję
Z sali samobójców
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
27 stycznia 2026
jesienna70
27 stycznia 2026
sam53
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta
25 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
wiesiek
25 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu