
Marek Gajowniczek, 8 czerwca 2021
Za dolary w Wuhan
sprawdzano, jak wybucha
pandemia na świecie.
Nigdy się nie dowiecie,
kto ma coś za uszami
i prywatnymi funduszami
detonował chorobę
w powietrze zdrowe?
.
Czasy były nerwowe.
Ostry spór z Pekinem
przybliżył godzinę
i nie miał nikt zbezpieczenia
na to, co miało się pozmieniać.
Wybory były blisko.
W pożar zmieniło się ognisko
i rozniosło po niebie łunę.
.
Można i na tym zbić fortunę,
która hybrydzie da zwycięstwo!
Szczepionkowe szaleństwo strachu
zbuduje nowy świat po krachu
i Wielki Wschód porazi Zachód
mutacją kwantowego skoku...
i wieczna cisza będzie wokół,
aż jej nieustające brzmienie
poruszy ludzkich dusz sumienie.
Arsis, 7 czerwca 2021
Coś zaległo w poprzek ciemnego korytarza…
Martwe od dawna,
woniejące szczurzym truchłem…
Spróchniałe, przegniłe do szpiku z zielonkawym nalotem pleśni… Wrośnięte korzeniami
w ziemię.
Za stalowymi drzwiami — jakieś szmery i pierzchania kroków umykających epok…
Rozpływają się w żrącej substancji czasu obojętne, zapomniane twarze… Pokryte bąblami
kipiącej,
fotograficznej emulsji…
Skrzypienie podłogi…
Pod butami chrzęst
rozpryśniętego szkła…
Zwisające z sufitu, pozrywane kable… Zakurzone, milczące wskaźniki pulpitów…
Idę ciężko, powłócząc nogami, skracając dystans, pomiędzy sobą a przedmiotem…
... muskam palcami —
zagłębienia
wilgotnych ścian…
Wypełniają je
westchnienia
— lodowatej śmierci…
Jestem
blisko…
… potykam się…
(Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-06)
***
https://www.youtube.com/watch?v=ljDt2_bMOjo
gabriel 123, 7 czerwca 2021
są takie anioły
te dobre anioły
na ziemi
w ludziach
oczy mają różne
dziecka
kobiety
mężczyzny
przyjaciela
jest w czym wybierać
a ty patrzysz
w niebo
i tam ich szukasz
szukaj wśród żywych
a spotka cię
miłość
radość
przyjaźń
ojcostwo
macierzyństwo
dzban pełen miodu
to ci podają
przechyl
korzystaj
żyj
nie cierp
swoim cierpieniem
to nie prośba
to nakaz
Marek Gajowniczek, 6 czerwca 2021
Gdzie jest sprzeczność interesu,
tam spiski nie mają kresu
i w teorii i w praktyce.
Są bez przerwy w polityce,
a gdzie system jest cyfrowy,
bywa też błąd rachunkowy
i zawodzą obliczenia.
Świat się wówczas całkiem zmienia.
Propaganda jest nachalna.
Rzeczywistość - wirtualna.
Powtarzają się resety.
Upadki bolą, niestety,
a służby w żadnym raporcie
nie wspomną - został po Forcie
pożegnalnych tonów akord
i Old American Stafford.
Yaro, 6 czerwca 2021
tęskno za ziemią
gdzie narodzony
sen przeminął
czas stoi w miejscu
przybyło lat tęsknota
budzi lęk gdzieś
w głębi naszych serc
odczuwam niepokój
gdzie mój dom z
dziecięcych lat
wracam pamięcią
zamglony obraz
zaciera ślady piach
zatruty w świecie
nie ma klimatu
nieznajome twarze
z niczym nie kojarzą się
toleruję to życie kocham ludzi
choć odwracają się ode mnie
mówiąc o mnie źle
zamykam oczy widzę w lustrze
stoisz obok mnie
jak anioł który wierzy w człowieka
prowadzi ku obrazom
ku wschodowi
by napocząć dzień
wrócić marzeniem
pragnę jak wędrowiec wody
by napić się
obmyć ciało mdłe
w moim domu
Yaro, 6 czerwca 2021
niektórzy Nobliści
wypowiadać się nie powinni
mówią że nie oni są winni
tylko system totalitarny
nad Wisłą zabłysło od złotych myśli
we Włoszech słowa padły w gazecie
czyści nasi Nobliści podano po linii
ludzie rzucają w nich ich słowami
są sprzecznością z prawdą
gdy bronią lewaków z całych sił
An - Anna Awsiukiewicz, 6 czerwca 2021
są momenty
gdy moja tożsamość
szuka właściwej drogi
bujając się od jednego
do drugiego odniesienia
próbuję się gdzieś umieścić
często ląduję w błogości
siebie nieokreślonej
nie boję się ukruszeń
bo znam moc
która scala pęknięcia
tworzę swoją siłę
widząc siebie w tobie
Arsis, 5 czerwca 2021
Jesteś daleko, a może — blisko?
Wiesz, patrzyłem dzisiaj w jaskrawe słońce, poprzez kryształy łez czerwcowej ulewy…
Podwójna tęcza…
Mosty
znikąd…
… donikąd…
Potoki dusznego powietrza, mdława woń dojrzałych kwiatów…
Prześwity w cienistych smugach…
Ptaki…
Gdzie jesteś?
Szedłem przed siebie,
okryty mrokiem
chwilowej nawały…
Przyjdź…
(wiem, jesteś bardzo zajęta)
Tak po prostu,
w tajemnicy
przed światem…
Nikt nas
nie ujrzy,
nie usłyszy…
… nie pojmie…
Spłoniemy w sobie,
okryci jedynie
— drżeniem łkającego świtu…
Choć raz…
Czekam pod zegarem, na rozsłonecznionym placu…
Mogłaby to być
nasza schadzka…
Ja, w garniturze…
Ty, w zwiewnej sukience…
Twoje włosy lśniłyby plamami słońca… Wyostrzone oczekiwaniem, skupione w źrenicach
oczy…
(Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-05)
***
https://www.youtube.com/watch?v=9_6rwIobIgY
Dorn, 5 czerwca 2021
tak bać się mogę tylko kiedy kocham. strach ma w oczach wszystko, nie musi się rozglądać. nawet kiedy mówi: nie patrz - wie, że idę.
boję się jezior. wiem jak przyciąga woda, choć nigdy nie czułem tej wzajemności. a jednak deszcz sprawia mi czułość. zakamarki z resztek opływa, ciepło mgli się nade mną, kiedy od nieba dzieli nas tylko pewność, że wszystko musi minąć. jest matką, w każdej chwili gotową do lotu. bez skrzydeł, wiatru, bez nikogo kto zna drogę lepiej. tną róże, chmury kryją zwątpienia, kiedy musi zawrócić opada z sił i pewnością, że chce znowu spróbować. najbardziej boi się tonąć. mimowolnych ruchów, kiedy nawet woda nie stawia już oporu. przyjmuje człowieka ze wszystkim i oddaje nikogo. w tych chwilach kiedy wie się, że jest w stanie wypełnić nas po brzeg istnienia, odchodzimy z pokorą. sekunda, w której promień przebija skórę i porusza sercem ostatni odruch.
dlatego umiera przy otwartych oczach.
violetta, 4 czerwca 2021
zabieram jedynie w srebrzyste morze
szumem i falą raz po raz
tak szybko się bawisz
w słonych ustach jestem
białym hibiskusem
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta
25 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
wiesiek
25 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta