|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (23) Dziennik (3) Fotografia (11)
Pocztówka poetycka (2) Handmade (7) O autorze Znajomi (3) | |
Myślnik moich ust, ta igła bezradności, jest tak długi
jak ręka, której do mnie nie wyciągasz.
Nie ma między nami bezpiecznych słów – wszystkie grożą
zawaleniem się spalonych mostów.
Za szybami oczu zegar z pijaną kukułką
w kółko mi wybija potencjalnie ostatnią godzinę –
ostatnią szansę...
Ty jesteś okrutnie trzeźwy.
Mogłabym, gdybybym mogła, nie móc wykrztusić słowa.
Więcej: http://moriana.webnode.com/taeiseauton/poemata/
pierwszy wers mocno do mnie trafia, może to przez igłę, a może przez myślnik...
zgłoś
z punktu widzenia adresata czy nadawcy?
zgłoś
gdybym był adresatem, byłbym jednak skłonny wyciągnąć rękę, a skoro tak, to przekaz jest jasny, więc i do powszechnego użytku
zgłoś
szkoda wobec tego, że nie jesteś adresatem... :|
zgłoś
każdy jest w pewnym sensie adresatem, zwłaszcza wiersza :)
zgłoś
każdy czytelnik jest z pewnością zawsze odbiorcą, ale adresatem i przyczyną - rzadko.
zgłoś
hmm, po co poeta pisze wiersz? :)
zgłoś
przecież może być wiele powodów. ja ten napisałam, chcąc przynajmniej wyrazić treść, której nie mogę przekazać.
zgłoś
Jasne, jest to niepodważalna kwestia. To jest powód - wyraża emocje, których nie może (bądź boi się, bądź zachęca do...) przekazać w inny sposób. Natomiast odbiór już jest informacją zwrotną.
zgłoś
niech tak będzie. fakt pozostaje jednak faktem, że czasem tylko jedna informacja zwrotna może zmienić rzeczywistość, która rozpaczliwie wymaga zmiany - ta pochodząca od adresata. ta pochodząca od odbiorcy nie jest oczywiście bez znaczenia, ale nie ma - by tak rzec - mocy sprawczej albo ma nie taką. ironia losu, że adresat często nawet nie wie, że jest adresatem czegokolwiek...
zgłoś
bardzo dobry wiersz, zgrzyta mi odrobinkę ostatni wers
zgłoś
tak powinno być, bo mnie to także "zgrzyta" w krtani i więźnie.
zgłoś
za Ananke (tak to odbieram)
zgłoś
co by było w ostatnim wersie, gdyby to był Wasz przekaz?
zgłoś
przekaz ostatniego wersu jest z grubsza ok, chodzi o zapis, powtarzasz dwa razy ten sam czasownik
zgłoś
tak. celowo. próba wyrażenia czegoś trudnego często wypada blado i nieskładnie. powtarza się właśnie w kółko to samo, niezgrabnie, nic z tego nie wynika, potyka się człowiek o własne słowa, wiesza się na pętlach własnych myśli...
zgłoś
ok rozumiem intencje, ale trzeba wziąć jeszcze pod uwagę warstwę estetyczną, to jak odbierze to docelowy odbiorca Czytelnik
zgłoś
na pewno trzeba? chyba wolę być mniej poczytna a bardziej autentyczna i sama ze sobą spójna.
zgłoś
czytelnik ma prawo wyrażać swój odbiór, a autor ma zawsze prawo pozostać przy swoim :)
zgłoś
w przypadku kiedy popełniasz błędy stylistyczne trzeba, użyłaś w jednym wersie tego samego czasownika w w trybie przypuszczającym, ale wola Autorki rzecz jasna, ja tam się nie znam, dobrego życzę
zgłoś
per deos inmortales! dlaczego ludzie z takim zapamiętaniem pragną czyścić poezję jak kuchenkę? wiersze nie są gramatykami, słownikami ani poradnikami poprawnej pisowni. koncentrując się nie na tym, co trzeba, czytelnik zamyka sobie drzwi do treści, którą autor próbuje przekazać. tak jak być w Kaplicy Sykstyńskiej i gapić się uparcie w podłogę, bo przecież trzeba patrzeć pod nogi i gdzie się lezie... myślę, że to dość odważne - mówić w poezji o błędach, zwłaszcza że istnieją takie pojęcia jak "neologizm", "anakolut" i "paronomazja", z których ta ostatnia jest akurat moim ulubionym środkiem stylistycznym...
zgłoś
więc może wszyscy porzućmy wszelkie normy i zasady pisowni - po cóż ograniczać możliwości poezji? jak Autorka dorzuci jeszcze kilka mądrych słów, uznam, że będzie to stosowne uzasadnienie niezdarności rzeczonego wersu
zgłoś
Dodam, że pieniactwo jest mi tu dalekie, użytkownicy portalu znają moje stoickie opanowanie i unikam wszelakich konfrontacji i potyczek słownych. Zaczęłam od delikatnej uwagi ale widać i to trafiło w delikatną materię Autorki
zgłoś
ot znalazł się obrońca uciśnionych ;) Ananke zdania nie zmienia, com rzekła podtrzymuję, jednak więcej tu na ten temat nie zamierzam deliberować, uszanowanie ;)
zgłoś
to niemądra propozycja - żadna skrajność nie jest korzystna. nie oczekuję od nikogo, że jego styl i gust będą się pokrywały z moim, ale gdybym uważała ten wers za niezdarny czy nieadekwatny, to bym go inaczej zbudowała. rzecz w tym, że w moim odczuciu (które to odczucie ma on za zadanie wyrażać) jest właśnie perfekcyjny. to powiedziawszy, cieszę się, że inni ludzie nie są mną i niektórzy z nich piszą wiersze, których ja bym nie napisała - które czasem mnie zachwycają albo których czasem ani trochę nie rozumiem...
zgłoś
pieniactwo? nie przeszłoby mi przez myśl... (nie trafiło też na delikatną w tym zakresie materię; szanuję cudzą odmienność a nawet ją lubię i cenię - nie zapytałabym Cię o zdanie, gdyby było inaczej...).
zgłoś
o taaak, dobre na zasadzie '' Ani połowy spośród was nie znam nawet do połowy tak dobrze, jak bym pragnął; a mniej niż połowę z was lubię o połowę mniej, niż zasługujecie.'' ;)
zgłoś
chyba się poppłacze ale ze śmiechu..>
zgłoś
lol
zgłoś
..>
zgłoś
wywal mi:)
zgłoś
coś w stylu..."pozwól nam pozostać wrogami"? ;>
zgłoś
zabawne, bo chociaz zdecydowanie nie, to niewykluczone, ze adresat cos w tym stylu mialby mnie do powiedzenia...
zgłoś
nieodgadniony kod dostępu, a z rozczarowania mostem molo stoi..
zgłoś
nie wszedzie warto sie dostac. molo wydaje sie byc idealnym rozwiazaniem.
zgłoś