
Kraft, 16 września 2013
zbyt zimno w tym domu to nie jest kwestia otwartego okna
razem a z osobna
ulotnościami sennych skojarzeń chorujemy na spadki ciśnień
dostrojone mosty marudzą coś o kamieniach pod stopami ptaki
przestają wić gniazda karta gwarancyjna dawno już wygasła
to nie przypadek to drzwi z napisem (... więcej)
Kraft, 16 września 2013
zagrałaś aldagio na spalony fortepian sześćdziesiąt dziwięć razy z rzędu
nie myśl zbyt dużo wieczorami zapiski na piaskowych babkach
często ulegają złudzeniom kiedy zamykam oczy blizny pozostają
wciąż czekając na krew kiedyś miałem w ręku brylant ale pozwoliłem
wyślizgnąć (... więcej)
maryszkal, 16 września 2013
Kaśka miała rację. Dorosłość jest jak początek umierania. Patrzcie państwo! Umieram teraz ja! Mała dziewczynka! Plany, marzenia, ambicje, lotne wizje. I wszystko chuj. Moja podświadomość musi być dumna z tego, że daje jej się tak łatwo sobą manipulować. A przecież to wcale nie tak (... więcej)
sisey, 16 września 2013
w ostatniej chwili łapię autobus
parują płaszcze mgła na zewnątrz
dziewczyna obok nie patrzy
jej włosy jakoś tak zwierzęco -
więc się denerwuję - pachną
przecieram dłonią mokrą szybę
to chyba Park albo już Plac
nie widzę - więc się denerwuję
ile to przystanków zaginam (... więcej)
Pietrek, 16 września 2013
Z terenu dochodzą sygnały, że sępy, które
przeszły na weganizm, padają jak muchy.
Zatrute kompostem i segregowanymi odpadami.
Istar, 14 września 2013
sen, więc tylko czuć obecność. światło w łazience pali się, bo tam jesteś.
albo gazeta rzucona niedbale na podłogę. monitor rozświetla pokój, deformuje cienie.
wiersz napisał się nocą.
obco, że teraz nie wiem co powiem, że kim jestem...
skromnie tu, w tym śnie o tobie. mówią (... więcej)
piórko, 13 września 2013
głowa zapętla się w za dużych kołnierzach
nie pomaga wznoszenie ku niebu
zmęczone skrzydła
kolejna jesień wypędzona z raju
rozrzuca jabłka w pośpiechu
snuję się słabym prześwitywaniem
chodnikami zapłakanych blokowisk
bolą pułapki przewalających myśli
cholerne (... więcej)
Laura Calvados, 13 września 2013
to małe ciało które sie we mnie obraca kurczy mi mięsień pompuje krew, które napycha chciwe płuca powietrzem popiołem które podnosi moją dłoń do złożenia podpisu porusza powieką sprawia, że rzęsy rosną że wypadają że ślina jest przejrzysta a mózg pamięta sprawy sprzed dwudziestu (... więcej)
gabrysia cabaj, 12 września 2013
nie lubię pożegnań - siedzę na krześle na zewnątrz wszystko nieruchomieje później ostrożnie łapię rękojeść wysuwa się p o w o l i zaczyna drgać powieka na szczęście nikt nie widzi
Presumpcja, 12 września 2013
Tak beztrosko, dobrze ci
gdy buszujesz lisku w trawie
w wąsy wplątał ci się flirt
z rzęs zrobiłeś mi huśtawkę
Kiedy mrużysz kocio oczy
na policzkach kwitną róże
tak się bawisz, tak się droczysz
polowanie w lisiej skórze
Rozścieliłam ci dywany z łąk
wyszywane w światło (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
5 lutego 2026
Arsis
4 lutego 2026
violetta
4 lutego 2026
wiesiek
4 lutego 2026
Yaro
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
wiesiek
2 lutego 2026
sam53
2 lutego 2026
sam53
1 lutego 2026
violetta