13 września 2013

dziennik

piórko
piórko

gdy pada



głowa zapętla się w za dużych kołnierzach
nie pomaga wznoszenie ku niebu
zmęczone skrzydła
 
kolejna jesień wypędzona z raju
rozrzuca jabłka w pośpiechu
 
snuję się słabym prześwitywaniem
chodnikami zapłakanych blokowisk
bolą pułapki przewalających myśli


cholerne zjawisko jesieni

Ania Ostrowska
13 września 2013 o 18:42

lubię jesień w każdej postaci :)

zgłoś

piórko
13 września 2013 o 18:45

Szczęściara ;)) Dzisiaj złapała mnie ulewa i musiałam jakoś dać ujście złości :))) Najpierw pogadałam do siebie a później pomogła suszarka ;) Dziękuję Aniu za odwiedzinki :))

zgłoś

Ania Ostrowska
13 września 2013 o 19:03

aż zajrzałam do Twojego profilu :) nie było Cię od 3 lipca!!!

zgłoś

piórko
13 września 2013 o 19:07

Oj nie tak głośno, bo inni się dowiedzą ha ha a tak serio to "zakopana" byłam w książkach :))

zgłoś

Ania Ostrowska
13 września 2013 o 19:10

zatem ciiiiiii

zgłoś

piórko
13 września 2013 o 19:18

Ciii :)) Buziaczki Aniu :))

zgłoś

Wieśniak M
13 września 2013 o 19:01

coś mo piórko nie gra w pierwszej strofie, bo albo- nie pomagają wznoszone ....zmęczone skrzydła, albo: nie pomaga wznoszenie zmęczonych/ zmęczonego skrzydeł/ skrzydła/ albo nie pomaga wznoszone...zmęczone skrzydło- ufff

zgłoś

piórko
13 września 2013 o 19:09

Dziękuję :)) Już się zabieram za poprawki :))

zgłoś

Wieśniak M
13 września 2013 o 19:14

:))- witaj po trymestrze nieobecności:))

zgłoś

piórko
13 września 2013 o 19:18

I Ty mi wypominasz ;)) Serdeczności Wieś :)))

zgłoś

byłem...
13 września 2013 o 19:03

Ja już lubię jesień bo nie mam wyjścia...:))Polubisz i Ty ale to kiedyś tam....

zgłoś

piórko
13 września 2013 o 19:11

Optymista hi hi No nie wiem, ale może kiedyś tam będzie inaczej :))

zgłoś

Gdy deszcz zagląda do butów zbyt długo, zwykle częstuje chorobą...brrr, ale życzę zdrówka i pogody ducha na przekór tej jesienno-dżdżystej aurze.

zgłoś

piórko
13 września 2013 o 19:57

Warto zaopatrzyć się w kalosze :)) Dziękuję za miłe słowa:)) Pozdrawiam cieplutko :))

zgłoś

Jerzy Woliński
13 września 2013 o 20:24

bywa, że opady pokrzyżują plany:)

zgłoś

doremi
13 września 2013 o 20:33

"Na deszczowe dni trzeba też cos mieć" :)))

zgłoś

Hania
13 września 2013 o 20:42

a ja tak jesień lubię oglądać ...podziwiać...dotykać...

zgłoś

doremi
13 września 2013 o 20:52

ja też Haniu,lubię jesień w wielu elementach... , w deszczu można też płakać - nikt nie widzi... :))

zgłoś

Hania
13 września 2013 o 20:53

razem z deszczem się raźniej płacze...

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 września 2013 o 11:29

"głowa zapętla się w za dużych kołnierzach", dlatego nie lubię takiej jesieni...pozdrawiam cieplutko, Leciutkie...:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
15 września 2013 o 15:39

Witaj piórko :) Trafiłaś do mojej wyobraźni - nie znoszę jesieni! Nigdy nie popełniłam wierszydła wychwalającego tę porę roku -:) Uwielbiam wiosnę :-) Pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Darek i Mania
15 września 2013 o 15:46

nie cierpię jesieni ! ale nie umiem jej zamienić na wiosnę i lato - dlatego uznaję i jesień i zimę

zgłoś

kamyczek (Chinita)
15 września 2013 o 15:54

A ja lubię jesień, zwłaszcza tę z babim latem i szeleszczącymi liśćmi. Pozdrówka.

zgłoś

zuzanna809
30 listopada 2013 o 23:56

... jesień ma swoje uroki, ale jakiś smutek jest w nią "cholernie" wpisany...:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się