Marek Gajowniczek, 2 september 2014
Poroszenko
cichuteńko
powiadomił opinię światową:
Putin grozi nam bronią jądrową!
Teraz myślą stratedzy
i eksperci i szpiedzy
i się nadal doliczyć nie mogą.
Jest możliwe kolego -
nie oddano wszystkiego.
Mogło zostać coś w arsenale
i jeśli ktoś użyje -
nie poznamy, co czyje?
I wesoło nie będzie tu wcale.
Wojna nerwów i strachu.
Wszyscy boją się krachu,
a napięcie nam rośnie jak balon.
Znowu się kilku panów
przestraszyło wulkanu.
Nie wiadomo, czy Unię ocalą.
Marek Gajowniczek, 1 september 2014
Wszyscy widzą, czym są gwarancje.
Jaki to oszukańczy jest świat.
Myśmy wówczas liczyli na Francję,
ale Francuz, szybciej niż my, padł.
My mieliśmy dwóch agresorów.
Potem jeden został aliantem.
Wojna zmusza do trudnych wyborów.
Świat ich nigdy nie nazywa kantem.
Dziś gwarancje zna Ukraina
i zna też nieformalne sojusze.
Wówczas wrzesień nam wojnę zaczynał.
Dzisiaj też jest powodem do wzruszeń.
Sytuacja jest bardzo przedziwna.
Niby różna, lecz jakże podobna.
Westerplatte to już nie pierwszyzna,
a różnica niezwykle jest drobna.
Mówią: - Nic się nie zdarza dwa razy,
tysiąckrotnie powtarzając kłamstwo.
Mówią: - Wy macie stare urazy,
a mi ciśnie się słowo - draństwo!
Przecież widzę - to nie są wodzowie!
Plotą to, co przyniesie im ślina.
Wazelinę chyba mają w głowie.
Ustępliwość to wojen przyczyna!
Są gdzieś lwy, które wolą być lisem.
Wallenrodzi pod miotłą schowani.
O gwarancjach rozmowy słyszę,
a będziemy znów bronić się sami.
Marek Gajowniczek, 1 september 2014
Świat nie jest taki dobry.
Słoneczny, jasny, modry.
W sadach już wycinają jabłonie,
a rakiety niebem lecą.
Mógłbyś dziś szukać ze świecą,
kto stanąłby w twojej obronie.
Naukowcy i poeci
nie podnoszą głosów przeciw,
przygnieceni sprzedajnym systemem.
Zwykły człowiek nic nie może,
uprzedzony: - Będzie gorzej!
Życie bywa dla wielu problemem.
Świat nie jest sprawiedliwy,
a bywa groźny, chciwy.
Umie zabić już jednym paluszkiem.
Musisz martwic się o dzieci.
Spoglądać, co niebem leci.
Często głowę swą chować w poduszkę.
Korporacje snują plany,
jak wprowadzić takie zmiany,
żebyś nie mógł pomnażać i kochać.
Nie mógł o jabłoniach śpiewać,
ani zerwać, ani sprzedać,
nim usłyszysz stanowcze: - Wynocha!
Jest partyjny totolotek
z notowań, przypuszczeń, plotek,
a kampanie cię trzepią po pysku.
Świat dziś nie jest taki dobry.
Jasny, słoneczny i modry.
Osmalił się w wojennym ognisku.
Marek Gajowniczek, 31 august 2014
Kombatant i bojar z chłopem
ruszają na Europę
jako ludziki zielone
w konwoju lub eszelonem.
Terrorysta z piwożłopem
idą na tę Europę.
Na zielonych mkną tankietkach
ochotnicy i razwiedka.
Runą zielonym potopem
na Zachód, na Europę
bić faszystę i Banderę!
Swołocz i wszelką cholerę!
Są rakiety i jest siła.
Potęga się odrodziła.
W każdym ręku kulomiot!
Po swoje idą! Wpieriod!
Był z Giermańcem dogawor.
Wie, co czyje z worem wor.
Nikt ich dzisiaj nie zatrzyma.
Pójdą nawet do Berlina!
Propagandy biją dzwony.
Ucieszył się Plac Czerwony.
Wstawaj z łóżka Iwanuszka!
Woła ciebie Car - Batiuszka!
Idziemy na Europę!
Kombatant i bojar z chłopem.
Rezerwiści, Afgańczycy!
Ojczyzna znów na was liczy!
Przyjdą? Jeszcze są daleko.
Spoglądamy. Oczy pieką,
bo zakręcić mogą gaz.
A co dalej? - Szli nie raz!
Na zachód! - Tą samą drogą.
Znają ją... i znowu mogą!!!
Marek Gajowniczek, 31 august 2014
Prawdy nie ma. Mądrych nie ma.
Został nam bolesny temat.
W murze znów wyrosła krata,
a żar sporu pamięć zatarł.
Gdzie są dawni wojownicy?
Niezależni. Bojownicy.
Tropiciele od przecieków.
Znawcy afer, dziejów, wieków.
Bezowocnie ich szukacie.
Wszyscy dziś są na etacie.
Opłacani za milczenie.
Blogosfery dawnej cienie.
Internet bardzo się zmienił.
Oni chodzą już po ziemi.
Opuszczone mają skrzydła.
Białe ptaki - dziś straszydła.
Ktoś ich wszystkich chciał jednoczyć.
Teraz - przejrzeli na oczy.
Poprzestali na zadatkach,
rozumiejąc czym jest klatka.
Znowu wszystko jest totalne.
Niebezpieczne i zapalne.
Własne zdania i poglądy
potrafią wyceniać sądy.
Prawdy nie ma. Mądrych nie ma.
Został nam bolesny temat.
W murze znów wyrosła krata,
a żar sporu pamięć zatarł.
Marek Gajowniczek, 31 august 2014
Są układy i powody.
Reszta to jest lanie wody.
Trafi się pigułka gorzka -
komunistka, mokra Włoszka,
a Donaldy i Hermany
mają okpić oszukanych.
Są różnice i podziały.
Dyktat wielkich. Wyzysk małych.
Bogaci i niebogaci.
Przeliczniki - Kto, czym płaci?
Zakazy i strefy wolne.
Zmiany szybkie i powolne.
Połączenia i rozpady.
Problemy... że nie da rady!
Korporacje ponad głową.
Jest też zdrowo i niezdrowo.
Była Oda do radości.
Putin wszystkich wojną złości.
Ścierają się różne racje.
Sukcesy. Kompromitacje.
Nierówny podział dotacji.
Jest też kpina z demokracji.
NATO - układ rozbrojony
z pałką dla rządów obrony.
Najważniejszy jest kompromis.
Zgoda. Unik. Kłamstwo. Pomysł.
Spryt i przenikliwość lisia.
Jak to ciągnąć? Aby dzisiaj!
Po to właśnie imć Szef Rady
głowę ma nie od parady!
Nadszedł właśnie jego czas.
Zwodzić innych... już nie nas!
Marek Gajowniczek, 30 august 2014
Wielkie medialne balony.
Znikły marsze poskromionych.
Rozpędzili je pajace
sikający pod pałacem.
Wróciły "i czasopisma".
Przed prokuratorem pismak.
Historycy płacą grzywny.
Partie śmieją się z naiwnych.
A balony się unoszą
i nowe rozdanie głoszą.
Przed komisję Antoniego!
Chcemy rządu technicznego!
Wyciągnijmy taśmociągi!
Zamknąć drzwi! Będą przeciągi!
Prezes może zachorować!
Sytuacja jest już nowa.
Na bezrybiu i rak ryba.
Jak ten nowy się nazywa?
Transportowcy straszą strajkiem.
Wojna? - Znamy już tę bajkę.
Sankcje szans nie dają wsi!
Odbudujmy WSI,
bo jak nam zakręcą gaz,
to powiozą także nas!
Malezyjskie samoloty
mają dalekie przeloty.
Mogą zniknąć całkiem z oczu,
jak ten gość, który coś poczuł,
ale było już za późno.
Na najwyższych stołkach luźno
zrobiło się tu w szeregach.
Radość odpadła w przedbiegach.
Niepewność wszystkich przygniotła.
Szukają - gdzie jest ta miotła,
a ją wyrzucili z ligi
i zostały nam podrygi
na okrągłym starym stole.
Nie ma rogu. Przyjdź chochole.
Zapraszamy na wesele!
Po ściernisku dym się ściele.
Marek Gajowniczek, 30 august 2014
Długi weekend przed nami.
Wyjechała rodzinka.
Jest samotnik z kotami
oraz grzeczna dziewczynka.
Czasem jeszcze tak bywa,
chociaż grzecznych dziś mało.
Wielu grzeczność ukrywa,
ale coś tam zostało.
Koty chcą, by je głaskać
delikatnie po brzuszkach.
Proszę, pan będzie łaskaw -
mówi grzeczna dziewuszka.
Nie zostawi nas samych,
bo ma czułe serduszko.
Są ciekawe programy.
Wielki fotel z poduszką.
Jest też głośne mruczenie,
kiedy wszyscy są syci.
Takie osamotnienie
może nawet zachwycić.
Weekend jest bardzo długi.
Szczęścia - tylko drobinka.
Są sąsiedzkie przysługi
i ta grzeczna dziewczynka.
Nie wypada narzekać.
Nadużywać nie można.
Na powroty poczekać
bez ogniska i rożna.
Kilka świeczek na stole.
Śmiech w pikantnych wspominkach.
Taki weekend ja wolę
i ta grzeczna dziewczynka.
Marek Gajowniczek, 29 august 2014
Żarty wzięli do Brukseli.
Przeżyjemy na makreli
i na jabłkach spadłych z drzew.
Własny jeszcze mamy śpiew.
Nie będziemy jodłowali,
choćby cały rząd zabrali.
Różne tu bywały dzieje.
Okupanci i złodzieje.
Pruskie, ruskie i ubeckie,
trzymające się za kieckę,
ciemiężące Naród lichwą,
czyniące Go Głodną Litwą
i przyginające prawem,
groźbą, długiem i zastawem.
Przechodziły tu Potopy
z każdej strony Europy.
Przeżyliśmy! Przeżyjemy!
Nauczono nas. Umiemy
z kolan wstawać po komunii.
Tacy sami. Z Polski dumni
i z pogrzebu i z wesela.
Niech zabiera nam Bruksela
tych, co czują, co się święci.
Resztę umiemy prześwięcić.
Są jeszcze w domach kropidła.
Uniesiemy się na skrzydłach,
gdy reszta zmierza do wojny.
Wytrzymałym, bogobojnym
pomoże Jasna Królowa.
Wytrzymamy! Boże Prowadź!
Marek Gajowniczek, 29 august 2014
Jeszcze ufam. Jeszcze wierzę,
że być może i papieżem
w trudnych czasach - trudno być
i zanosząc swe pacierze
zdecydować w dobrej wierze:
Czas powstrzymać zabijanie! Trzeba bić!
Jeszcze ufam. Jeszcze wierzę,
że narzędziem są żołnierze
i sumienia zwieszają na czas wojny.
Nieprzyjaciół nie miłują,
ale ścieżki nam prostują,
a odpuszczą wszystko im w czasie spokojnym.
Jeszcze ufam i pamiętam.
Wojna to jest rzecz przeklęta,
a najgorsze religijne są pogromy.
Powstrzyma się tylko święty,
kiedy taki świat przeklęty
i Nasz Papież się nie godził - wyświęcony.
Dzisiaj inne są apele,
chociaż padło już słów wiele,
wiele modlitw o wzajemne miłowanie.
Islam Europie grozi!
Postawmy tamę powodzi!
A ty czego nas uczyłeś kiedyś Panie?
Jeszcze ufam. Jeszcze wierzę,
że to wszystko w dobrej wierze,
że tu wszyscy są grzesznymi, nie świętymi
i policzka nie nastawią
tylko zniszczą i zagrabią.
Gdy zwyciężą to pokutę będą czynić.
Może to są prowokacje,
nie Drogi Krzyżowej stacje.
Może media potęgują zagrożenia.
Czego nas uczyłeś Panie?
My wyznawcy - chrześcijanie
już nie wiemy, z czym tu mamy do czynienia.
Wiemy o prześladowaniach,
o cierpieniach, zabijaniach
za Ten Znak - nas uprzedzałeś w swoich słowach,
ale teraz jest wezwanie:
Powstrzymać to zabijanie!
Wielka wojna już właściwie jest gotowa.
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
8 april 2026
Jaga
8 april 2026
wiesiek
7 april 2026
wiesiek
6 april 2026
wiesiek
6 april 2026
eL. Marandhie
6 april 2026
eL. Marandhie
5 april 2026
wiesiek
1 april 2026
wiesiek
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka