12 april 2015

12 april 2015, sunday ( sonet i wiosna )

pociągam nosem i cholera mnie bierze
szlag by to trafił te moje pisanie
żurawie co rok przylatują i szaryk wciąż szczeka
a szosy jak nie było tak nie ma

jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie
i serbinowskich błotach gdzie dzieci niczym czołgi
szły w natarciu tyle że do szkoły
która przepadła na sesji 
 
ten sam bóg zesłał autobus na drogę
prawie krzyżową dla niego
podstawówka z gimnazjum mają frajdę
podskakują na siedzeniach jak by konno jeździł

jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie
suche lata ogłosił na kolejną kwartę
niespełnione marzenia zamknął mankiem
a szosy jak nie było tak nie ma

poetycko żyć każe ksiądz z wójtem 
ze swoich urzędów co widzą się nocą  
jak lokalne gwiazdy chodzą zbyt wysoko
wstyd się słońcu czerwienić za kogoś

jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie
powyrywał kamienie z unijnego bruku
może zaczną rzucać zamiast z pola zbierać
a szosy jak nie było tak nie ma
 
czas rozkwita za oknem 
podgląda przyszłe czary mary 
i kradnie bogu 
co rok magnolie


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 4 | rating: 0/6 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

czas co tak okrutny słowom; tyle wszeświatów z rąk wypuściłem..

report |

Darek i Mania,  

trzeba na łapucapu co się da .

report |

Ananke,  

kołem się toczy..... mam takie skojarzenie, super się czyta, wciąga

report |

Darek i Mania,  

mnie się super pisało na konkurs, leczyłem się grzańcem i piwem na gorąco .

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register