3 may 2011

Niech Was Piorun Trzaśnie

Jestem wściekły.
Wszystkie sukcesy w cień uciekły
Marne orzechy z drzew spadły
A ja stoję nieodgadły...

Psotny uśmiech nawet zdechł?
Krótkim, słodkim miauknięciem
Kręgosłup marzeń złamałem
Marząc by marzenia w czyn obrócić

Lecę pędem maratończyka
Słomiany zapał się za mną potyka
Kroję nożem rozpoznania nici udawania
Gęstym gestem przywołuje hordy szklanych smiechów

Krowim szeptem umazany
Widzę pędzące do rzeźni przystrojone barany
Ale okiem nie zawadziwszy dzisiaj świata
Idę dalej krokiem pijanego kata

Wrogiem moim moja sprawa
Przyjaciół niejasna wrzawa
Otacza mnie atmosfera łzawa
Ależ ta loża mądrości jest krwawa.

Po cóż i na cóż osądy i waśnie
I tak nas wszystkich własny młot przytrzaśnie
Kończąc jak przystało wesoło i przaśnie mówię:
dajcie mi spokój, niech was piorun trzaśnie!


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 12 | rating: -1/9 | report | add to favorite

Comments:

Karol Ketzer,  

śmiech przez łzy powiedziałbym

report |

P,  

Krowim szeptem umazany - najlepsza fraza tego tekstu.

report |

Roberto Szymański,  

Widze, że dla Panów za trudny, cóż głupota nie boli. Jak nie rozumiecie to nie czytajcie proszę - czytałem Wasze wiersz - pseudo mądry bełkot o codziennych głupotach. Grzeczniutkie i lizuskowate gadanie szkolniaków...żałosne jak dla mnie...

report |

oczy jak pustynia,  

cyt;"Po cóż i na cóż osądy i waśnie..."

report |

Roberto Szymański,  

A to nie do mnie - oczy jak pustynia - nie ja zacząłem waśnie :)

report |

SHADOW,  

Lecę pędem maratończyka / Słomiany zapał się za mną potyka / proszę zaprzeczenie samemu sobie. To jak pisać i nie pisać Tobie, też na jedno wyjdzie.

report |

Roberto Szymański,  

Co? Nie rozumiesz mojego wiersza...gdzie tu zaprzeczenie? Hm??

report |

RENATA,  

taki troche rap??nawet ok

report |

Roberto Szymański,  

Hmm. być może. troche tak brzmi - jakiś raper by się przydał haha :)

report |

Mizukage,  

Nie znam żadnego rapera, ale może jakiś by się znalazł ;P Fajne, z humorem i przystrojonymi baranami. Znam ten ból, gdy rymy przychodzą same z siebie. Raz przez przypadek wpakowałam koleżanek do stodoły. "Nikt nie może stawić czoła/ To już nie tamta stodoła". Pozdrawiam.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register