11 may 2010

Jedyny

Kupiłem swą niezależność
Ceną wziętą paranoicznie
Wyrwaną z serca własnego

Podążam jak gdyby nie było przeszłości
Kształtuje kamienie milowe myślą przyszłości
Należę do nieskazitelnie brudnej mniejszości

Karą będzie strach śmierci
Z dzieciństwa niezapomniany
Jakże żałośnie odganiany

Lecz już niedługo stanę na nogach
Kroplą świadomości zroszony
Nie będę do życia proszony

Samotnie rozstrzygnę siebie
Skroję swe włosy na miarę Samsona
I zburzę świątynię ręką ludzką zbudowaną

Spokój mój będzie tylko moim
Wiara moja podąży do mego wnętrza
Bez żadnego ze wspomagaczy

Wtedy na wzgórzu stanę
Okraszony deszczem
I powiem: Ja jestem Jedyny z pośród swych.


number of comments: 2 | rating: 11 |  more 

Sara,  

jest w twym wyrażaniu się cos z mych głębin i jestem za podążaniem bez żadnego ze wspomagaczy jak to wyraziłes w przedostatniej zwrotce

report |

Roberto Szymański,  

Dziękuuuje Lenatko. Tylko takie podążanie ma sens niestety choć ciężko mi z tym idzie :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1