4 sierpnia 2010

proza

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Wzgórze Olgi

Błogosławione królestwo śmieci. Dzielnice pudeł, osiedla tekturowych walizek, mroczne szafy, jak teatry ogłaszające plajtę. I szuflady, niby suknie, blisko ciała - rozpinane czule. Patrzę na nią i czekam, żeby sobie przypomniała, wskrzesiła i wymodliła już niewidzialne, a jeszcze wyczuwane; tylko tutaj, na wzgórzu niewyśnionych do końca snów. Zamknięta na poddaszu posiwiała królowa, Olga bez Ziemi, bezzębna Panna bez Dziecka, prawie ślepa - Moja Caryca na zawsze.

Jak ja ciebie kochała Maksym, malczik ty mój, bohatyr. Serce i oddech jedno było i ja nie wiedziała moje bije czy twoje i które czyje jest. Leżał ty z głową na moich kolanach i starczał mi za cały świat. Zasłonił sobą złe, uczynił kobietą. Poszedł potem ty Bóg wie gdzie i życie moje precz za tobą.

Codzienne wyprawy przed oblicze z rondelkiem zupy. Czekałam niecierpliwe na audiencje, żeby wędrować po szczątkach miśnieńskich skorupek, spleśniałych, umierających z nią albumów. Karmiłam ją ostrożnie, żeby nie uronić kropli. Ani słowa.

Żeby ty wiedziała, jakie ja delikatesy jadła, zupy z raków co rusz, a kuropatwy to już przesyt miała. O patrz się, zdjęcie – Maksym, sokolik mój czarnooki w Odessie. Po wyroku on biedny, jak pejczem przez twarz upomniał się o mnie u majora z Moskwy, co siłą chciał mnie swołocz brać. I przepadł jak kamień i syna, jak marzył. nie zdążył mi dać, osierocił biedną.

Owinięta brązową chustą, nieruchoma, jak otaczające ją kufry, Olga śpi. Czasem drgnie gwałtownie, krzyknie, wydaje się, ze z kimś rozmawia. Może dogania sen?

Wanda Szczypiorska
4 sierpnia 2010 o 21:21

Trzeba tu wszystkich zwołać. Niech czytają. Niech wiedzą.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
4 sierpnia 2010 o 22:19

Pani Wando popieram jak najbardziej:):) Olga bez ziemi bosz.. .Mirko:):):) Cudne.

zgłoś

xxxx
4 sierpnia 2010 o 23:01

taki krótki a tyle zmieściło się w nim treści... niezwykłe

zgłoś

Marcin Małolepszy
5 sierpnia 2010 o 10:49

Jest ciekawym podejściem do tematu lecz odczuwam pewien nie dosyt.

zgłoś

Kamil
6 sierpnia 2010 o 14:41

Przerost treści nad formą. Pozostaje niedosyt, to prawda. A co śmieszniejsze, pytajnik na końcu rozczarowuje. Buduj krótsze zdania. Zobaczymy, co będzie dalej.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
6 sierpnia 2010 o 16:14

Dalej to już było.

zgłoś

Mirka Szychowiak
8 sierpnia 2010 o 21:37

Pani Wando, ja muszę z tym żyć. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się