Kolejna zima bez ciebie,
czas mija nieubłaganie.
Choć czasem w sercu mam zamęt,
to ciągle od nowa wierzę,
że los dnia pewnego przywiedzie
spełnienie tak wyczekane.
Wieczorem, a może nad ranem
przytulisz mnie mocno do siebie.
Marzenia lubią się spełniać,
więc fantazjuję bez końca,
o tym jak będzie nam pięknie
i nigdy się nie wyrzeknę
tej najprawdziwszej miłości,
gdy przeznaczony mi jesteś.
ulotny sonet..
zgłoś
najważniejsza wiara, moja się już ulotniła :)
zgłoś
może wiosna ją przywieje z powrotem:)
zgłoś
niebepiecznie oddać się w "niewolę" fantazjom, które rzeczywistość może boleśnie zweryfikować...ale z drugiej strony kto nie ryzykuje ten siedzi w kącie i narzeka...:)
zgłoś
dobrze jest marzyć :)
zgłoś
wierzyć również :))
zgłoś
bardzo piękny przekaz naprawdę, zalogowałam się tylko po to żeby to napisać, a teraz ulotniam się ~~
zgłoś
dziękuję, aż się zarumieniłam:)
zgłoś
los.. ja mu nie ufam :)
zgłoś
czakasz na opokę która gra na zwłokę;)
zgłoś
tak czekam aż się doczekam, uparta jestem:)
zgłoś
wytrwała i cierpliwa a jeszcze wyrozumiała do tego/ nie buduj dłużej napięcia szanowny kolego;)
zgłoś
z niego budowniczy napięć/długo czekać przyjdzie zatem
zgłoś
niech sonet na drutach popłynie do niego, to gdy go przeczyta nie będzie "lebiegą" :)
zgłoś
wow pewniara:)
zgłoś