Ja tylko chciałam,
żebyś mnie kochał
jak ja ciebie.
A jeśli nawet mniej, to nic.
Myślałam - może umiesz
maleńki skrawek nieba
dać mi na wszystkie dni.
Ja tylko chciałam
darować ci coś więcej
niż daje chory świat.
A ty?
Ty wszystko to co piękne
bez zbędnych sentymentów
zdeptałeś.
Niech to szlag!
pachnie nieodebranym połączeniem..
zgłoś
ten 'szlag' mnie powstrzymał przed przyjaznym plusikiem bo zbyt osobiste ;)
zgłoś
Damian, z zaplus(z)owania raczej nic nie ma;)
zgłoś
mam osobiste podejście do plusów ;)
zgłoś
A ja do tych którzy są mi bliscy;)
zgłoś
ożesz kurczunia - ewidentne niedogadanie :):):) względnie klasyka drania:)
zgłoś
Bardzo mi się podoba przełamanie tej lirycznej skargi końcowym przekleństwem. :) Ten właśnie szlag ratuje wiersz przed banałem i sprowadza go do rzeczywistości. :) Lecz może byłoby warto uzupełnić pierwszą zwrotkę o zrymowaniem drugiego i piątego wersu, tak jak jest w drugiej? Miłego, Ulotna :)
zgłoś
Miladora, dziękuję, pomyślę nad tym. Miłego:))
zgłoś
musi zasłużył na taki afekt :)
zgłoś
A już myślałam, że popłyną łzy lecz końcówka z mocnym tupnięciem. Racja nie wolno się poddawać takim nastrojom :))
zgłoś
mam nadzieję, że jednak ruszyliście ... w dalszą drogę, razem ....
zgłoś
to trudny typ, więc niełatwo razem iść
zgłoś