Presumpcja
WSZYSTKIE PRACE Poezja (21) Proza (3) Dziennik (4)
O autorze Znajomi (7)

25 września 2013

poezja

Presumpcja
Presumpcja

Epifania

zaczynam od tytułu 
jak od pokrojenia chleba
w kubku zapach tamtych malin
sok nie sprał się ze sukienki
a herbata smakuje pocałunkiem
 
otwieram na sierpniowej stronie
wcześniejsze spaliło słońce
albo rozwiały się w błękicie
 
czytam jeszcze raz opuszkami
przewodnikami ślepej miłości 
ile papier jeszcze wytrzyma
wybuchów naszego olśnienia?

aż do następnego sezonu
na świeży sok z lata

alt art
25 września 2013 o 16:36

ze sukienki..

zgłoś

Presumpcja
27 września 2013 o 07:05

Dziękuję Alt

zgłoś

alt art
28 września 2013 o 11:28

mnie się nie dziękuje, przecie..

zgłoś

Wieśniak M
25 września 2013 o 18:49

Papier cierpliwy jest, łaskawy. Papier nie zazdrości....:)

zgłoś

Presumpcja
27 września 2013 o 07:07

Ja lubię papier, ma tyle odmian faktury i zapachów :)

zgłoś

Jaro
27 września 2013 o 07:24

spodobał mi się:)

zgłoś

copelza
17 października 2013 o 07:57

pierwsza strofa przepiękna jako męski erotyk;) co do papieru, to pamiętam, że owija kamień, a ten jest przecież doskonały, cały wypełniony kamieniem:)

zgłoś

Presumpcja
17 października 2013 o 08:04

Oh, Copelza czytasz jak trzeba- odważnie :)

zgłoś

copelza
17 października 2013 o 08:10

oczywiście. zawsze uważałem, że papier jest największym wynalazkiem ludzkości. ile to chorób się pozbyliśmy dzięki niemu;)

zgłoś

kim167
6 listopada 2013 o 18:25

ale czy to znaczy, że następne lato będzie obfitowało w to samo? :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się