zaczynam od tytułu
jak od pokrojenia chleba
w kubku zapach tamtych malin
sok nie sprał się ze sukienki
a herbata smakuje pocałunkiem
otwieram na sierpniowej stronie
wcześniejsze spaliło słońce
albo rozwiały się w błękicie
czytam jeszcze raz opuszkami
przewodnikami ślepej miłości
ile papier jeszcze wytrzyma
wybuchów naszego olśnienia?
aż do następnego sezonu
na świeży sok z lata
ze sukienki..
zgłoś
Dziękuję Alt
zgłoś
mnie się nie dziękuje, przecie..
zgłoś
Papier cierpliwy jest, łaskawy. Papier nie zazdrości....:)
zgłoś
Ja lubię papier, ma tyle odmian faktury i zapachów :)
zgłoś
spodobał mi się:)
zgłoś
pierwsza strofa przepiękna jako męski erotyk;) co do papieru, to pamiętam, że owija kamień, a ten jest przecież doskonały, cały wypełniony kamieniem:)
zgłoś
Oh, Copelza czytasz jak trzeba- odważnie :)
zgłoś
oczywiście. zawsze uważałem, że papier jest największym wynalazkiem ludzkości. ile to chorób się pozbyliśmy dzięki niemu;)
zgłoś
ale czy to znaczy, że następne lato będzie obfitowało w to samo? :)
zgłoś