DLA ZACHOWANIA ŻYCIOWEJ RÓWNOWAGI
Dla zachowania życiowej równowagi całuję
w lewy policzek - od dzisiaj. Końce włosów wyginają się
w kształt dawnych uśmiechów. W kieszeni chusteczki
o zapachu truskawek - jednorazowe.
Zaciągam się późną jesienią. Gdy oczy gęstnieją
błękitem staram się mrugać punktualnie.
Spacerując samotnie dbam o długość stawianych
kroków - spojrzenia przechodniów nie potrącają
nas bez powodu - pamiętaj!
Cała prawda mieszka ulice dalej, tam gdzie
zaostrzone krawężniki muszę wyrównywać
płaskim pantoflem.
Nocą tulę się w miękkim uścisku
do oswojonych miejsc. Wspięta na palcach
przykładam ucho do wnętrza przerwanego snu.
Dzięki za uwagę i komentarz. Poprawiłam ;)
zgłoś
Wybacz, ale do husteczek, dodaj "c", a do uch "o" i będzie dobrze. Ogólnie, ładny obraz, zwłaszcza przedostatnia zwrotka. Pozdrawiam. :)
zgłoś
Upss.... dzięki ;) To chyba przez pośpiech i nieuwagę. Dziękuję za komentarz! :))
zgłoś
oczywiście, że tak, każdemu może to się przydarzyć... :)
zgłoś
bardzo a szczegolnie "punktualne mruganie":)))))
zgłoś
w moim typie:)
zgłoś
interesujące metafry
zgłoś