17 sierpnia 2012
Rozmowy nie-intymne cd. /VIII/
z życiorysu zaczerpnięte (ostatecznie okaże się czy początki mają końce)
Urodziłem się o życie za wcześnie, w zamian dostałem parę szaro-niebieskich oczu do użytku zewnętrznego. Klapsa w tyłek na niby szczęście, może uda się przetrwać bez zbytnich zapętleń. Tylko los fiknął kozła, nic więc dziwnego, że cofam się do przodu. Za każdym razem kiedy przyglądam się sobie od nowa, mam wrażenie, że co kilka sekund erupcja przeskakuje z jednej półkuli na drugą, przeżywam kolejny rok na bakier z zasadami, twierdząc, że jestem gotowy wypić zieloną z jaśminem przy jednym stole i choć przeciekam przez lipcowo-sierpniowe niebo spróbujmy raz jeszcze poczytać na nowo. Dobrze? Nie było początku więc nie czas kończyć, każdej nocy przeszukujesz mnie kategorycznie od środka, pętlisz dłonie i ramiona. Patrząc w tym samym kierunku, to widzieć dwoje, nie jedno.
Nie opanowaliśmy do perfekcji naszych faktycznych abstrakcji, dwóch niemożliwych światów, choć są na wyciągnięcie ręki, czasami niepewnie uchylamy i tak nieszczelne drzwi. Nie zaprzeczaj, jesteśmy w stanie, w stanie wskazującym. Pachniesz. Drżysz półszeptem choć nie rozumiem, wiesz jak to na mnie działa. Czuję oddech, prawie mogę cię dotknąć. Droga do siebie zawsze bywa długa i dalekanawet nie wiem, czy byliśmy w połowie, być może doszlibyśmy do końca,a może przeszliśmy samych siebie? Ale to już historia, podzielona na rozdziały i opowieści, tyle, że w żadnej nie będziemy do końca lecz zapomnieć o niej się nie da.
Z każdym dniem coraz dalej mijasz moje odpowiedzi na pytania, których już nie zadajesz.Uciekasz od porannej herbaty zapatrzonaw jutrzejsze pociągi. Chcę biec za tobą, ale otwarte drzwi stoją mi na drodze.
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais
11 marca 2026
Kreton
10 marca 2026
wiesiek