List do Małej z Krakowa(ale może być do ciebie)
Spójrz jak wsysa cię to miasto i z tą staromiejską treścią wąskich ulic, wyrzuca swoje wzewnątrz abyś mogła poczuć się swobodna i wolna, tą gorzką-słodką wolnością. Przemodliłaś zacierpliwość pisząc kolejne podanie o własny kąt w zaciszu ciszy. Odrzucone, z powodu natłoku spraw i braku miejsc, przeżyjesz i to, lepiej powiedz, jak ci ładniej, w brązie, czy?
Dziś więcej wiesz od wczoraj, tylko musisz oswoić w sobie tę wiedzę, bo ona, jak to wiedza, uwiera i przygniata odciskając się piętnem w twoim wątłym ciele, tak bardzo skłonnym do zatrzymywania śladów. A kiedy już na dobre ścierpnie skóra od poklepywania po tyłku, i policzki od powstrzymywania łez, które czasami same wypływają, porzuć ten balast nierozwiązywalnych działań, w tym wypadku niewiadoma jest wynikiem, prawda?
Oni są rozwiązywalni, ty nie, myślisz ciągle o tym samym tylko innymi słowami. Jak się ułożyć by zdążyć ze wszystkim na czas, bardziej pytam niż radzę. Według jakich metod tym razem? Mówiłaś często, że trzeba posiadać plan, co z planem na niewywoływanie jutra? Wiem, że dobrze chciałaś, tylko czasem nie wystarczy dobrze chcieć, a piękno często ginie pod obcasem.
Nasze drogi należące tylko do nas pozostaną wierne i nie zostaną zbrukane cudzą stopą, bo nikt nigdy nie będzie już chadzał tamtymi ścieżkami, zatarte ślady, pustynia nie ma dróg, sprzedała się wiatrowi.
Wiesz Mała, dziś czuję cię bardziej niż słyszę i rozumiem, a jedyne co mi dajesz to ten uśmiech Giocondy jako klucz do kolejnej interpretacji.
no do mnie nie może być:) bo ja wiejsko dolinkowa:)
zgłoś
w tej materii to bez znaczenie;) pozdrawiam.
zgłoś
okruch uśmiechu..
zgłoś
Jeśli ...to już tylko uśmiech:) Ghost... ;) dusza się tylko raduje:) Pozdrawiam Was.
zgłoś
a jeśli przyjdą niestrudzeni w czytaniu śladów tropiciele..
zgłoś
przyszedłeś..
zgłoś
pisałem, że przybłędam się..
zgłoś
trzeba mieć plan...na plan.:)
zgłoś
;) zawsze jest wyjście awaryjne...aby tylko zdążyć:) pozdrawiam.
zgłoś
Prawie poczułam się adresatką ( bardzo wciąga i chciałoby się na jednym oddechu przeczytać) :)
zgłoś
...czyli efekt dla autora:) pozdrawiam.
zgłoś
Plan? Scena z "Mistrza i Małgorzaty", gdzie Anuszka rozlewa olej słonecznikowy na szynach i zaraz potem ginie Berlioz, który wcześniej tak wiele planował - skutecznie oduczyła mnie tego typu posunięć. Ale list -fajny.
zgłoś
Małgorzato przepiękne dzięki:)
zgłoś