25 kwietnia 2012

poezja

sisey
sisey

pamiętnik człowieka rozsądnego

powietrzem suchym i chłodnym
po karkach odpływa koga pełna skór

bieleją spuchnięte płótna
rybitwy jak zawsze liczą na pełny stół

do rzeźni wloką kupcy pegaza
dla garści ciężkolśniących czarnych piór

nienormalnie spokojny
ja głupiec wiszę głową w dół
nadzwyczajnie spokojny
no cicho cicho już

są noże stworzone dla chleba
i dworce na których tylko się śpi

kobiety otwarte całą dobę
alfonsi w autach szybkich i głodnych

z tych kwiatów dzisiaj mi wróżą
spotkanie z Hermesem troistym

nienormalnie spokojny
ja głupiec wiszę głową w dół
nadzwyczajnie spokojny
cicho jak cicho już

Melancthe
25 kwietnia 2012 o 18:56

garść piór...przeraża ~ przynajmniej mnie

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 18:58

no cicho, cicho już

zgłoś

...
25 kwietnia 2012 o 19:00

zrywałam niezapominajki a tu cicho rozsądek leży pod trzepakiem ;)

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:19

szukasz raju, szukasz raju? trzepak pozostał w innym wierszu, tu czekanie stało się faktem.

zgłoś

Melancthe
25 kwietnia 2012 o 19:00

mhmmm...mowa srebrem, milczenie złotem?

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:20

głupiec na kole jest odpowiedzią. może Tarot będzie pomocny?

zgłoś

Emma B.
25 kwietnia 2012 o 19:03

czyta się i czyta ten wiersz i każdy dwuwiersz otwiera inny rozdział skojarzeń a wszystko wyjątkowe. Jestem zachwycona.

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:22

B. tak miało być, jak z obrazów Boscha - wielokrotna perspektywa. Dobrego...

zgłoś

Emma B.
25 kwietnia 2012 o 23:38

te dworce trochę mnie zwiodły, ale można wywołać atmosferę rodem z Boscha, tylko jakby więcej pasteli jest w tym wierszu mimo refrenu, który też jest wyciszony.

zgłoś

lena
25 kwietnia 2012 o 19:11

podpisuję się pod komentarzem Emmy:)pozdrawiam

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:23

Miło, tym bardziej, że dobrze się czytasz. Pozdrawiam.

zgłoś

Magdala
25 kwietnia 2012 o 19:30

"kupcy wloką pegaza do rzeźni", ale to tylko propozycja. pozdrawiam.

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:34

Magda, sadzisz że akcentuje słowa przypadkowo? Myślałem, że uważniej czytasz.

zgłoś

Magdala
25 kwietnia 2012 o 19:35

ok.

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:35

spróbuj czytać pionowo, śmiało, zrozumiesz.

zgłoś

Magdala
25 kwietnia 2012 o 19:37

umiem tylko poziomo! nie martw się o mnie. poradzę sobie! uściski!

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:44

Magda, nie nerwujsia. Mój mentor włącza się samodzielnie. Po prostu zapisałem jeszcze jeden obraz, gdy czytać pierwsze wyraz (bez "refrenu") Taka sztuczka, gra na podświadomość, więc się zmartwiłem tym co napisałaś. Dobrego.

zgłoś

anhelus
25 kwietnia 2012 o 19:39

jak dla mnie jeden z lepszych wierszy zamieszczonych ostatnio na tym portalu.

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:45

Czuję się wyróżniony, dziękuję.

zgłoś

lajana
25 kwietnia 2012 o 19:55

"nienormalnie spokojny ja głupiec wiszę głową w dół nadzwyczajnie spokojny cicho jak cicho już" - to mi się podoba "paskudnie" podoba, wyjątkowo świetny nietoperz! I w ogóle jest tu kilka dobrych kawałków! :))

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 19:58

Mów mi tak, mów. ;)

zgłoś

Miladora
25 kwietnia 2012 o 20:03

A ja tak sobie myślę, Bracie, że z tego byłby niezły nibyblues, gdybyś trochę więcej konsekwencji zachował w formie. ;) Mówię tu nie tylko o pewnym bardziej uporządkowanym rytmie, ale i o słowach - w zasadzie w większości drugich wersów masz słowa jednosylabowe - pod koniec wchodzi "głodnym/troistym - wielosylabowe. Można dać chociażby "szybkich jak głód". Nie mam nic przeciwko przełamywaniu rytmu, ale Ty leniwy jesteś, Bracie, spod palca piszesz i czasem wichrujesz to, co mogłoby być zwichrowane świadomie, a nie byle jak. ;))) Bo początek wyraźnie mnie zdezorientował. ;) Aha - po co Ci dwa razy "spokojny"? Może za drugim razem dasz "nadzwyczajnie pokorny"? ;) No to sobie teraz spokojnie i niepokornie poczekam. :))) Buźka :)

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 20:12

nie mam pojęcia, jak szybki jest głód - troisty zastanie niczym wdowa. Czy znasz ten śmiertelny spokój, deklarację o krok od wybuchu:jestem spokojny, bardzo spokojny, och jak kxxwa spokojny! Pokory wiele tu nie znajdziesz, jedynie próbę pogodzenia się. Przewodnik przecież już czeka. Fajnie, że czytasz, lecz nie poświęcę treści dla formy. Buziaki, siostro.

zgłoś

Miladora
26 kwietnia 2012 o 00:58

Nikt Ci nie każe niczego poświęcać. :))) Najwyżej dobrze by było, żebyś Ty się trochę poświęcił na ołtarzu sztuki. :))) To znaczy swojego lenia, by bardziej dopracować tekst. ;) Bo mimo wszystko forma odziera trochę z przekazu, Bracie. ;) A taki stan, o jakim piszesz, znam dobrze. Tylko wolałabym go tu bardziej poczuć, a braki formy mnie skotłowały. ;)))

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 10:32

Miluś, może innym razem poczujesz bardziej. Mam nadzieję, że nie aż tak bardzo "skotłowały". :)

zgłoś

Ania Ostrowska
25 kwietnia 2012 o 20:46

oho! znów to samo :( po pierwszym czytaniu, ledwie co nieco błyska. Wrócę

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 20:50

OmaszOmaszOmasz

zgłoś

Wieśniak M
25 kwietnia 2012 o 20:51

oj bieda nam wszystkim bieda/ oto nóż (solidna szwedzka stal ) do...chleba ;)

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 20:55

Wieś, autor metaforą się posłużył. Ironii natomiast, używa jak pałki.

zgłoś

Wieśniak M
25 kwietnia 2012 o 20:58

Oj tam :)) metaforycznie można pokroić chlebek ?:))- ok żartuję sobie sorki ...

zgłoś

ALEKSANDRA
25 kwietnia 2012 o 20:57

Kurcze jaki wiersz, na pierwszy rzut cymes! Wrócę potem:)

zgłoś

sisey
2 czerwca 2012 o 18:58

powiedziała i znikła. i wierz tu kobietom

zgłoś

Bogna Kurpiel
25 kwietnia 2012 o 21:00

Nie mam żadnych uwag, wiersz jest po prostu świetny!!!!! Tekst przedni a i rytmika takaponiekad w moim stylu . Taką właśnie Poezję cenie sobie u Ciebie ale pewnie o tym dobrze wiesz!!!Dobrego Sis:)))

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 21:03

Dziękuję Paniom za ślad. Ukłony.

zgłoś

Drwal
25 kwietnia 2012 o 21:46

Nie lubię Cię ( to żeby podnieść dalej) Wiersz świetny, ukłon z zazdrością .... Pozdrawiam

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 21:48

Nie lub mnie tak dalej. Doceniam ten fakt. Ukłony.

zgłoś

Drwal
25 kwietnia 2012 o 22:30

I nic się nie zmienia. Nadal piękne rytmiczne wiersze piszą ludzie bez taktu.

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 22:35

obiecywałem , że jeśli chodzi o kulturę to będę chamem

zgłoś

Drwal
25 kwietnia 2012 o 22:39

ale robisz to tylko w stosunku do technicznej, komputery, tego nie trzeba udowadniać, jeśli się Jest mężczyzną.

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 22:48

Wychodzimy po za zakresy wiersza, starczy. PS. nie różnicuję płci, nie w tych sprawach.

zgłoś

Szel
25 kwietnia 2012 o 21:51

wyobrazilam sobie ze jestes latawcem_milego Sisey:)

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 22:48

Latawcem?! Musze się temu przyjrzeć.

zgłoś

Szel
25 kwietnia 2012 o 22:57

myslalam tez o balonie z koszem, ale wydaje mi sie zbyt ociezaly :)

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 23:04

Pisałem z myślą o przejściu między życiem a "snem". W jakim sensie można się unieść. Hermes zaczeka.

zgłoś

ALEKSANDRA
26 kwietnia 2012 o 00:19

sis dla mnie to sen na jawie na półśnie, mam wizję kurcze ale jaką hm...nawaliłeś się w Gdańsku na "Czarnej perle" potem taxi, dworzec i spałeś na ławce głową w dół :))) nie obraź się tylko, przytulki :)

zgłoś

ALEKSANDRA
26 kwietnia 2012 o 00:26

znaczy podmiot:))) zawsze zbyt odnoszę się:)))

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 10:34

Aleks, interpretacja to zadanie czytelnika. Nie powiem jednak, bym nie był zdumiony. Pijaczek na ławce? Hmm.

zgłoś

ALEKSANDRA
26 kwietnia 2012 o 10:37

sis nie pijaczek, człowiek podróżujący... w czasie:) piękna opowieść:)

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 10:43

Uhu, rozumiem podróż w czasie: od "Czarnej Perły" do 4:30. Interesujące. :) PS. Nie czuję się urażony.

zgłoś

gabrysia cabaj
26 kwietnia 2012 o 10:34

z premedytacją daję punkt - "do rzeźni wloką kupcy pegaza dla garści ciężkolśniących czarnych piór"

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 10:41

Po tym niesmacznym wątku na forum, jakoś bardzo osobiście odbieram to "wleczenie pegaza do rzeźni". Kochane życie, zawsze pełne niespodzianek. Może na przykład wpaść taka Gabriela i to z premedytacją. :)

zgłoś

gabrysia cabaj
26 kwietnia 2012 o 10:56

och - mam czasem diabła za uszami, który podpowiada, szepce, mami:)) a wyróżniona fraza, to perła w koronie

zgłoś

gabrysia cabaj
26 kwietnia 2012 o 10:56

cierniowej...

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 11:06

LoL, co za ironia. :D

zgłoś

Nevly
26 kwietnia 2012 o 10:44

Sisey, zawsze grasz ostro, jak piszesz i komentujesz, ale czasami trzeba nie tylko pod prąd, a choćby tak prosto jak i ten pijaczek na ławce ... też jest ...;)

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 10:54

Doświadczenia mi nie brakuje, ale i te przyjmę na znak, czy jakoś tak. ;)

zgłoś

Eva T.
26 kwietnia 2012 o 10:46

"no cicho cicho już"...A wiszenie glowa w dol, to pelny relaks ;)) Prosze mi nie urywac glowy! :)

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 10:56

Nie miałem zamiaru niczego urywać, nie znam też nikogo kto doznał ode mnie tej "przyjemności". Uparcie kieruje czytelników do znaczenia karty Głupiec w Tarocie. Pozdrawiam.

zgłoś

Eva T.
26 kwietnia 2012 o 11:18

Grrr! ;D Trudno wyczuc kiedy zartujesz, a kiedy nie :) Zazartowalam z tym urwaniem glowy, bo moja wypowiedz tak malo "fachowa". Pozdrawiam i juz milcze :))

zgłoś

Wieśniak M
26 kwietnia 2012 o 11:20

ta karta w tarocie mówi że za wcześnie jeszcze;)

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 11:27

Eva, wybacz brak wspomagania emotkami. Zrozumiałem Twoje intencje. :)

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 11:28

Wieś, za wcześnie? Widać innego Tarta mam. Pewnie tajwańska podróbka. :>

zgłoś

Eva T.
26 kwietnia 2012 o 11:31

:)

zgłoś

Wieśniak M
26 kwietnia 2012 o 12:06

czyli jednak nie masz tajskiej podróbki- pomyśl przed działaniem nie stoi w sprzeczności z za wcześnie:))- Tarot to sztuka syntezy, nie czytania definicji.Wyciągnięta karta Głupiec mówi by nie wchodzić w temat - moja kurpiowska talia tak mówi;))

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 12:17

Za późno, podmiot już wszedł. Widać, że głupiec. :)

zgłoś

Istar
26 kwietnia 2012 o 10:46

a ja tu "są noże stworzone dla chleba i dworce na których tylko się śpi" ze zrozumieniem, nie tylko tu, ale bardziej

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 10:58

Bardzo mi zależało na tej metaforze. Cieszę się, że nie umknęła Twojej uwadze.

zgłoś

filo
26 kwietnia 2012 o 11:20

jako że za dużo zawsze mówię - doskonały w swym metaforycznym przekazie i drugi wiersz w wierszu również

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 11:30

Nigdy nie jest za dużo, jeżeli merytorycznie. Nowy wiersz, nowy świat, nowa rozmowa. Pozdrawiam.

zgłoś

filo
26 kwietnia 2012 o 11:36

to tylko lakonicznie - co wisi nie utonie, szczególnie w Styksie czy Acheronie, Kokytosie, Flegetonie, czy Lete, nie pójdzie też dalej i nie stanie się ani bramą ani drogą - dobry kierunek?

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 11:41

Strasznie dużo wody, ale gut. Nieuchronność to jest jakaś droga.

zgłoś

filo
26 kwietnia 2012 o 11:47

dobrze, poprzestańmy tylko na Styksie. To raczej zgoda na nią, brak woli i pełna świadomość tego co się stanie, gdy nadal będzie się wisieć głową w dół, poddanie się...

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 11:57

Chciałem tego uniknąć, ale co tam. Cytat za Wiki: "Karta Głupiec jest kojarzona ze spontanicznością, entuzjazmem i nowymi możliwościami. W położeniu prostym wskazuje dobry kierunek zmian, z kolei położenie odwrócone wróży bezmyślne i nieprzyjemne w skutkach postępowanie. Głupiec jest ponadto symbolem braku przywiązania do wartości materialnych, jednocześnie po prostu głupoty ludzkiej. Głupiec w przeciwieństwie do Maga nie zdaje sobie sprawy z tego co posiada (w tobołku na plecach). Reprezentuje nowe ale nie przemyślane działanie. Głupiec daje nam przestrogę – pomyśl zanim coś zrobisz. Osoba, która jest opisana przy pomocy karty Głupca ma tendencję do bagatelizowania różnych spraw oraz do ich spłycania. Kieruje się wyłącznie swoją intuicją, która nie do końca jest poprawnie ukształtowana, dlatego też Głupiec może zachowywać się jak małe dziecko, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji swojego postępowania." Ja od siebie dodam, że Głupiec występuje i na początku, i na końcu talii. Teraz myślę, że wszystko już jasne.

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 11:58

edit: "położenie odwrócone" - głową w dół.

zgłoś

filo
26 kwietnia 2012 o 12:00

tak to jest jak korzysta się z Wiki ;)

zgłoś

filo
26 kwietnia 2012 o 12:12

jakby nie było sis dobrze odczytałam - nie chcę pisać interpretacji nie zostawiając pola innym. Odwrócony głupiec - to co napisałeś, ale wyczuwam jakąś rezygnację i zgodę na to przy świadomości, wróżbie spotkania z Hermesem jako konsekwencji takiego postępowania - o tym pisałam. Pisząc że nie będzie bramą i drogą nawiązywałam do postawy - na nogach - jest głębsza niż przytoczyłeś z Wiki.

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 12:19

Prawda, Wiki tylko ślizga się po temacie, ale i to może pomóc czytelnikom. Miło, że pochyliłaś się nad tym tekstem i nie zawiesiłaś swojego konta. :)

zgłoś

filo
26 kwietnia 2012 o 12:29

:)

zgłoś

hossa
26 kwietnia 2012 o 12:22

świetnie się czyta, ale strach dotknąć, lodówka albo zamrażalnik, brrr antarktyda wymięka przy tym wierszu. Pomyślałam o warcabach. Warcaby są fajne. Tarot bywa.

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 12:24

To przejściowe, można się jednak przyzwyczaić, gdyby jednak nie.

zgłoś

hossa
26 kwietnia 2012 o 12:26

tiaa podobno do wszystkiego można się przyzwyczaić ale nie na pewno

zgłoś

Withkacy
26 kwietnia 2012 o 22:47

są noże stworzone dla chleba i dworce na których tylko się śpi / to sobie biorę i zanurzam się we wspomnienia, hey

zgłoś

sisey
26 kwietnia 2012 o 22:55

Do miłego. Dziękuję za ślad. To jest to, gdy tekst nie pozostawia obojętnym.

zgłoś

Jerzy Wilski
28 kwietnia 2012 o 20:43

są noże stworzone dla chleba i dworce na których tylko się śpi kobiety otwarte całą dobę alfonsi w autach szybkich i głodnych ...-a reszta? - no cóż sisey...człowiekiem jesteś rozsądnym :) ...pozdr

zgłoś

sisey
28 kwietnia 2012 o 20:50

Co to za moda zszywa autora z podmiotem? sisey zupełnie nie wykazuje rozsądku. :)

zgłoś

Jerzy Wilski
28 kwietnia 2012 o 20:57

:) ... nawet nie ubieram się modnie - tylko tak jak mi wygodnie :)

zgłoś

sisey
28 kwietnia 2012 o 21:01

nie wątpię, któż inny Lokomotywę ma jeszcze w rozkładzie? ;D

zgłoś

deRuda
2 czerwca 2012 o 18:46

myślałam że chodzi o kartę wisielca, jak czytałam wiersz

zgłoś

sisey
2 czerwca 2012 o 19:02

Doroto, napisałem już tyle komentarzy. Litości, patrz wcześniejsze. I jasne, że jet tu i Tarot i kilka innych tropów.

zgłoś

deRuda
2 czerwca 2012 o 19:07

Jasne jak słońce, przeczytałam skrupulatnie wszystkie, po przeczytaniu wiersza, a napisałam w komentarzu, moją pierwszą myśl to wszystko :) bezlitośnie pozdrawiam

zgłoś

issa
4 czerwca 2012 o 09:20

"do rzeźni wloką kupcy pegaza / dla garści ciężkolśniących czarnych piór". ajtam. nie lubię, kiedy Ci się włącza katego_ryczność :p

zgłoś

oczy jak pustynia
4 czerwca 2012 o 16:38

"kobiety otwarte całą dobę"- niezłe:-) warto było pójść śladem issy. świetny wiersz:-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się