22 września 2017
Za murami dróg
Ludzkie mrowiska za murami dróg,
A w nich szczelinki wirtualnych okien
W hospicjach myśli, gdzie zagląda Bóg.
Wciąż przesłaniany trującym obłokiem.
Infrastruktura, z której wyjścia nie ma,
Łańcuchem rur już opasała Ziemię.
Giełdy wartości poróżniła cena.
Przygięto kark skazanym na milczenie.
Potoki słów należą do elity
Kontrolującej ścieki i kanały.
Ekranu łach grubymi nićmi szyty,
Przesłonił nam świetliste ideały.
Globalizacja - getta metropolii
Ugięły płyty kontynentów pod stopami.
Zapomnieliśmy, że żyliśmy wolni
I dobrowolnie chcemy być niewolnikami.
Plastry nadziei przygnieciono trybunałem.
Myśli przestrzenie zamiatają huragany.
Chaos przemiany jest dla wielu ideałem.
Nieliczne dłonie modelują nowe plany.
Wielkie migracje poszukują Araratu,
A przewodnikiem są wyłącznie przemówienia.
Nieznany los gotuje dzisiaj światu
Zdesperowana odwieczność istnienia.
Zagadka czasu i świadomość kumulacji
Liczne narody pchnęły naprzód w owczym pędzie.
Na święte wojny do obrony demokracji,
Bo co możliwe jest... dziś wiemy - kiedyś będzie!
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta
21 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga