25 maja 2017
A co ja nato?
Mała dziewczynka biegająca przestraszona,
poszukiwała swych rodziców w Manchesterze.
Już sam jej widok dostatecznie mnie przekonał,
po co potrzebna jest stanowczość i żołnierze.
I nie damulki i cywilne pasibrzuchy,
nie urzędasy grubej kasy i banksterzy,
nie hybrydowi jajogłowi i kłamczuchy
winni ustalać jakich mamy mieć żołnierzy.
Po co dowódcy, którzy wojen nie wygrali,
a przeciwników mieli tylko przy pokerze?
I po co znowu prezydenci się zebrali,
kiedy dziewczynka się rozgląda za żołnierzem?
Jak można było tak rozbroić Europę?
Kordon skierować przeciwko młodzieży?
Analityka zastępować piwożłopem?
Nadal nie wiedzieć, co czynić należy?
Małe dziewczynki nie są z gier komputerowych,
a kto na wyspach chce rozrywać je wybuchem,
musi spodziewać się bezwzględnych i surowych
posunięć wojska, które jest na skruchę głuche!
1 lutego 2026
violetta
1 lutego 2026
Arsis
1 lutego 2026
wiesiek
1 lutego 2026
gabriel 123
1 lutego 2026
Amon
31 stycznia 2026
sam53
31 stycznia 2026
jesienna70
31 stycznia 2026
dobrosław77
30 stycznia 2026
Jaga
29 stycznia 2026
Yaro