10 października 2016
Bojkot starego kina
To było kino dramatyczne.
Szukało wciąż wyjścia z kanału
i czasy nam komunistyczne
w ironię zmieniało pomału,
a nie mówiło - żyć się nie da.
Pokazywało, jak być może,
aż wszystko w nim poszło na sprzedaż
i zarobiono nie najgorzej.
To było kino epopei
i po kamieniach szło milowych.
Wiedziało, że się kiedyś zmieni
i doczekało czasów nowych,
a wtedy sobie przypomniało
aktyw wybrańców łódzkiej szkoły.
Już ugodowe być nie chciało.
Mówiło nam, że król jest goły.
Lecz gdy się życie ma królewskie,
kiedy w zaszczyty się opływa,
wszystko wydaje się już kiepskie.
Zawęża nam się perspektywa.
Gorzka się staje filozofia
mnożąca bez końca pytania:
Jakie znaczenie ma los ofiar,
gdy partia stawia nam zadania?
Szuka wciąż sztuka miejsca swego,
gdzie nic już nie jest wyjątkowe.
Na rynku złego i dobrego
zjawiają się wciąż twarze nowe,
a w starym kinie cień pianisty
znowu nam mignął na ekranie.
Iluzja to, czy duch artysty
do bojkotu przyniósł wezwanie?
18 lutego 2026
sam53
17 lutego 2026
sam53
17 lutego 2026
wiesiek
17 lutego 2026
jeśli tylko
16 lutego 2026
wiesiek
16 lutego 2026
Jaga
16 lutego 2026
Misiek
16 lutego 2026
Misiek
15 lutego 2026
sam53
15 lutego 2026
violetta