3 kwietnia 2016
O hybrydzie, szmoncesie i "użyczonych" urzędnikach
Wysyłamy w różne strony
urzędników użyczonych
przez dobroczyńców przeróżnych.
Jesteśmy im wdzięczność dłużni?
Może raczej oni - nam?
Problem wszędzie jest ten sam.
Nie mamy odpowiedników
w gronie naszych polityków,
a także wśród ludzi sztuki,
wśród luminarzy nauki.
Próżno szukać by ze świecą,
jeśli inni nie polecą
wykształconej swojej kadry.
Problem budzi stare zadry,
które jątrzą tkanki zdrowe,
przez to, że są resortowe.
O nocniku i o ręce
napisano wierszy więcej
i ten pewnie się nie przyda
tam, gdzie napęd to hybryda.
Ma on jednak przełączenie.
Chcę, to zawsze sposób zmienię,
jeśli się nie liczę z kosztem.
Lepsze własne, chociaż gorsze?
Decyduje, kto kieruje!
Zwłaszcza, gdy zapaszek czuje,
lub opiszą problem w prasie,
że wybór jest nie na czasie.
A już w takiej Ameryce
nie zmieniają nic w praktyce,
bo nie mają interesu,
czerpiąc korzyść ze szmoncesu.
Jeśli czegoś nie ma w karcie,
już za późno na szat darcie.
W las dawno poszła nauka:
"Niech żuk żony żuka szuka!"
Za późno na widzimisię
w kraju, w partiach oraz w PiS-ie.
29 listopada 2025
dobrosław77
29 listopada 2025
Belamonte/Senograsta
28 listopada 2025
wiesiek
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
Arsis
28 listopada 2025
violetta
28 listopada 2025
absynt