25 kwietnia 2015
Zabraknie krzywych kół
Zabraknie krzywych kół. Przestanie wóz gruchotać,
bo pracowity muł do żłobu swego dotarł,
a zmieścić nic nie może w rozdęte gazem boki.
Kosztują coraz drożej ostatnie lichwy kroki.
Pochylił się już barak - napchana sieczką buda,
a finansowa kara tym razem się nie uda.
Ostatni kwiat odpadnie woźnicy od kożucha.
Chociaż krzyczą dosadniej, gruchotu nikt nie słucha.
Pracowity żyd Szymszel do dworu dowiózł panią.
Zmartwienia najprawdziwsze, najcięższe spadną na nią.
Nadchodzi znowu fala i pozostawi błoto.
Nie ma czego zachwalać. Chodziło komuś o to?
Zgłodniałe wilki nocne pojawią się na drogach.
Choć wóz ma osie mocne, lecz uprząż jest uboga,
a Szymszel nie powróci. Już syna doposażył.
Przywiozą wkrótce z Rusi tu swoich gospodarzy.
Ludzie składają wota w ten czas ogromnych zmian.
Przestanie wóz gruchotać. Inny jest boży plan.
Nikomu nic nie zwrócą. Zabraknie krzywych kół.
Lichwiarze kraj nasz skłócą, lecz nie rozerwą w pół.
I chociaż nasze flagi obcy opuści w maju,
przesunie szale wagi w stronę swego zwyczaju,
to tylko dnie i noce pamiętać będą swąd,
gdy padały złe moce i odchodziły stąd.
7 lutego 2026
violetta
7 lutego 2026
Toya
7 lutego 2026
Yaro
7 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
dobrosław77
6 lutego 2026
Misiek
6 lutego 2026
Jaga
6 lutego 2026
wiesiek
6 lutego 2026
violetta
6 lutego 2026
sam53