9 listopada 2014
Mur z balonów
Wśród uśmiechów i ukłonów
powstał nowy mur z balonów.
Bez wieżyczek i żołnierzy,
rozgranicza jak należy.
Mur tu był i jest i budziet,
a balony to są ludzie,
którzy wierzą w koszopały,
że zniknęły już podziały.
Niewidoczna jest granica,
a polega na różnicach
tak głębokich, jak się da.
Muru nie ma - podział trwa.
Mur z balonów nie przeminie.
W każdej nieomal dziedzinie
wielka przepaść się otwiera,
chociaż ktoś ten mur rozbierał.
Nikt nie mówi, że Polacy,
których objął zakaz pracy,
widmo biedy zamiast równań.
Droga długa jest i trudna.
Widzi pokolenie starsze
balony, parademarsze
i ze smutkiem głową kiwa.
Po co było się porywać?
Mur z balonów i jest zgoda,
ale ręki nikt nie poda,
bo różnymi obejściami
uzgadniają coś nad nami.
Czas ucieka. Lata lecą.
Baloniki w oczy świecą.
Świętowanie. Piwko. Fest.
Muru nie ma, ale jest!
I nie wierzmy w żadne cuda.
Przeskoczyć się go nie uda,
bo ci, którzy mur burzyli -
skuteczniejszy postawili!
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
dobrosław77
20 lutego 2026
violetta
20 lutego 2026
sam53
20 lutego 2026
Jaga
19 lutego 2026
wiesiek