6 listopada 2014
Takie tam, różne głupoty lokalnego patrioty
Oj, chyba będę złym prorokiem.
Partia, na którą ciepłym okiem
spoglądam już od bardzo dawna
jest w mej dzielnicy nieporadna.
Gmina największa to Warszawy.
W niej wiele osób jest ciekawych.
Najbardziej jednak wyraziści
są tutaj dawni komuniści.
Władze obsiedli prawie wszystkie.
Patrzę na listę, a turystkę
ktoś tu wystawił przeciw nim.
Prorokiem chyba będę złym.
Właściwie poza parlamentem
partia bez steru jest okrętem.
Nie ma na masztach dobrych żagli
i rejs ten mogą porwać diabli.
Łajba ta zmierza w stronę cienia.
Nie zmieni się, jak się nie zmienia
i nawet w ten wyborczy czas
znów ustępuje, jak nie raz.
To chyba jest megalomania.
Gdzie są porywy? Gdzie kampania?
Gdzie są pieniądze i odnowa?
Cóż... to jest partia kanapowa.
Ciężko i tak poszkodowana.
Grochów - dzielnica niekochana.
Źle pewnie wyszły obliczenia,
więc jest, jak jest. Nic się nie zmienia.
23 stycznia 2026
violetta
23 stycznia 2026
wiesiek
23 stycznia 2026
Jaga
23 stycznia 2026
ais
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
22 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta