25 października 2014
Śmierć bogów
Schody do nieba urwą się w progu
w niespodziewanym momencie.
I film nakręcą "Śmierć bogów"
na ostrym życia zakręcie.
Nie znamy daty, gdy się pojawia
ogień na dachu Gomory.
Człowiek na przyszłość plany ustawia.
Należy do świty sfory.
Już najwyższego chwycił za połę
i strzelił gola jak Pele.
Czeka go, myśli, życie wesołe.
Będzie miał same niedziele.
I nagle wszystko można utracić
przez głupie losu zrządzenie,
a przecież mógłby słono zapłacić.
Nie dyskutować o cenie.
Dotąd liczyła się tylko kasa
i firma i dolce vita.
W daleką przyszłość świat go zapraszał
i czego pragnie, go pytał.
Wciąż był na fali, choć świat się walił.
Myślał, że przejdzie po wodzie.
Szczęśliwi, młodzi - szansę dostali.
Perły w niszczonym narodzie.
Złe założenia nie skąpią cienia.
Warto pomyśleć - co potem?
Są zagrożenia we współistnieniach
i mogą stać się kłopotem.
Elita wówczas odbiera lekcję,
lecz czy się czegoś nauczy?
Przypadek włoży w filmów kolekcję,
a odniesienia wykluczy.
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta
21 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga