21 sierpnia 2014
Monako
W znanym kurorcie francuskim
uśmieszek wyjrzał spod bluzki
i wszystkie jachtowe wilki
na chwilkę makiem zamilkli.
Potem im błysnęły zęby
w uśmiechu jasnym, promiennym.
Czas pamięć powoli zatarł.
Wspomnienie gubi się w datach.
Pewnie gdzieś koło Monaco
widoki dajesz rybakom.
Cieszą się portowe wilki,
a dla mnie nie masz już chwilki.
Nie znoszę tej emigracji.
Czekałaś tamtych wakacji.
Nie tęsknisz chyba za krajem.
Przysłałaś krótkie - zostaję.
Chcę zostać Moniką Vitti!
Mógłbym ci przeszkadzać przy tym.
Nie jestem jak Antonioni.
Nie noszę wieńca na skroni,
lecz gust mam także filmowy
i on mi wciska do głowy
ciebie i kurort francuski
i mistral rozpiętej bluzki.
Może mam w głowie coś nie tak,
a może jest coś w kobietach?
Może formuła Monaco
wskazuje wędrownym ptakom
gdzie ulatują ich myśli,
gdy z wiekiem do siebie przyszli.
Minęło już Dolce Vita.
Czasem o ciebie zapytam.
Przeglądam zdjęcia od księcia
panienek na śródokręciach
z rozwianym na wietrze włosem,
a potem wiersz o nich niosę.
24 marca 2026
smokjerzy
23 marca 2026
wiesiek
23 marca 2026
sam53
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77