21 lipca 2014
W dalekim stepie
W dalekim stepie, gdzie biedę klepie
rosyjska pokołchoźnica
z nieba na ziemię spadło sumienie
i stoi w zbożu na sztycach,
a Stakanowcy, chłopcy- nie chłopcy
zbierają je w worki czarne
i do kierowcy zanoszą obcych.
Widoki mają koszmarne.
Transmisje z Moskwy w umysły wrosły.
Przyjadą ludzie ze świata.
Obejrzą sobie jak banderowcy
nie dają ludziom polatać.
Plugawią ziemię. Zarazę niosą
i jeszcze wojną lud straszą.
Wczoraj rakiety jechały szosą.
Przypalił się garnek z kaszą.
A kołchoźnicy z piwnicy wzięli
ogórki wczoraj solone.
Sumień nie mieli. Ją też wziąć chcieli,
ale odeszła na stronę.
Co ona winna? Władza powinna
rządzić tu wciąż po dawnemu,
bo tu jest Donbas nie Ukraina.
Nikt się nie kłania obcemu!
15 lutego 2026
violetta
15 lutego 2026
sam53
14 lutego 2026
wiesiek
14 lutego 2026
ais
14 lutego 2026
Jaga
14 lutego 2026
dobrosław77
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53