29 czerwca 2014
Marek
Nacierpiałem się tej nocy przeokropnie.
Nakrzyczałem, nazłościłem: - Niech to szlag!
Złorzeczyłem dużo gorzej niż " gęś kopnie".
Było ze mną całkowicie byle jak.
Nacierpiałem się tej nocy przeogromnie.
Namęczyłem i opadłem całkiem z sił.
Było ciężko majaczyłem nieprzytomnie.
Ktoś mi pomógł. Chyba Anioł przy mnie był.
Rozmyślałem o cierpieniu i Papieżu.
Pomóż Ojcze! Ty wiesz dobrze, czym jest ból
i wie dobrze, kto noc taką kiedyś przeżył -
jak jest trudno, nie wypadać z dawnych ról.
Chociaż wszystko na tym świecie ma swój koniec,
dolegliwość łatwo nie chce się zakończyć.
Będzie wracać. Znów zaboli przeogromnie,
aż z tych spotkań w internecie mnie wyłączy.
Może nie jest to ostatnie - Do widzenia!
Teraz z księdzem będę toczył swe rozmowy.
Przybliżyła się tak bardzo smuga cienia,
lub zadziałał środek - wiersz przeciwbólowy.
Bardzo trudno jest przechodzić takie bóle.
Dużo łatwiej było znosić fałsz i zło,
więc pożegnam się już z Wami bardzo czule.
Pamiętajcie! Byłem z wami. To jest to!
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis