11 czerwca 2014
Cień
Gdy jaśniej - cień wyraźniejszy
od słońca rozbłysków pada.
Raz - dłuuugi, drugi raz mniejszy
i chociaż masz z kim pogadać.
Zobaczysz sylwetkę własną,
gdy zginasz się i prostujesz
i nie jest wam razem ciasno
i towarzystwa nie czujesz.
I widzisz - to jest coś z ciebie
przez inną światłość stworzone.
Czasem się skuli. Zagrzebie.
Na inną przeskoczy stronę.
Bywa, że staje się większy
i nawet może postraszyć.
Jest pewny, że jest piękniejszy.
W mrok przy nim musisz się zaszyć.
Lecz wtedy jest przerażony,
że coś się złego z nim dzieje,
a zawsze był z drugiej strony.
Nie po tej, z której jaśnieje.
Choć taka różna jest zmienność
oświetlonego i cienia
wciąż łączy ich współzależność
od siebie i od świecenia.
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
dobrosław77
20 lutego 2026
violetta
20 lutego 2026
sam53
20 lutego 2026
Jaga
19 lutego 2026
wiesiek