11 kwietnia 2014
Pomór
Podobno z rozbitych komór,
które cztery lata wietrzą,
groźny, afrykański pomór
rodzimym zagraża wieprzom.
Na nic są strefy ochronne,
popłoch już powstał w salonce.
Szykują się na podzwonne,
a w Peru przygasło słońce.
Pierwotnie wycięto wszystko,
lecz znowu zjawił się lasek.
Do maja już bardzo blisko.
Panika wielka tymczasem.
Wiz wiele już odebrano.
Granice zamknięto wieprzom.
Puszczają płytę ograną
i wiadomościach wciąż pieprzą.
Myślą. że to im pomoże.
Że znowu wrócą do kasy.
A nam jest gorzej i drożej.
Wyborczej zbraknie kiełbasy.
To wszystko przyszło ze wschodu,
za sprawą jednego dzika.
Pokłócił tyle narodów.
Zła strusia jest polityka.
Grzmią, ze to podział na lata.
Ja myślę, że do wyborów!
Nastąpi potem zapłata.
Nie będzie więcej pomorów.
31 stycznia 2026
sam53
31 stycznia 2026
wiesiek
31 stycznia 2026
jesienna70
31 stycznia 2026
dobrosław77
30 stycznia 2026
wiesiek
30 stycznia 2026
Jaga
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53