12 lutego 2013
W tłumie
Nic by mnie może nie zdziwiło,
gdyby nie to zadowolenie,
jak gdyby satysfakcją było
rezygnowanie i cierpienie.
Coś nieludzkiego się przebiło
uśmieszkiem z cudzego nieszczęścia,
że tak się dziwnie porobiło
z tą gotowością do odejścia.
Nic by mnie może nie zdziwiło,
gdyby nie wzrosło to szemranie,
które nam proroctw namnożyło -
Co teraz będzie? Co się stanie?
Coś przypomniało, że tak było.
Był tłum i środkiem szedł skazaniec,
a w tłumie komuś było miło,
że czas nadchodzi i się stanie.
Nic by mnie może nie zdziwiło.
Już jutro środa popielcowa,
nastąpił jednak jakiś wyłom
od normalnych, ludzkich, zachowań.
29 listopada 2025
dobrosław77
29 listopada 2025
Belamonte/Senograsta
28 listopada 2025
wiesiek
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
Arsis
28 listopada 2025
violetta
28 listopada 2025
absynt