1 stycznia 2013
W rok węża
Zamiatano. Posprzątano.
Obudziliśmy się rano
z takim samym pe-es-elem.
Poszło na to środków wiele.
Ktoś się musiał napracować,
żeby identyfikować
dużo sprawniej w roku węża.
Opatrznościowego męża
uczynił z ministra rząd.
Po wybuchach jeszcze swąd
pozostał na końcu świata,
a w zamrożonych wypłatach
na nie ma miejsca na trzynastki.
Znów Orkiestra Wielkiej Łaski
wyciągała będzie z puszki.
Przycichły groźby, pogróżki,
bo w tym roku mniej wypito.
Ludzie bali się, że Żyto
mogło się okazać czeskie.
Bezpieczniejsze jest Królewskie
i mniej ryzykowne wino.
Wystrzelano noc z rodziną
i pomyślano o świcie.
Takie bale, jakie życie!
Dobry nastrój szybko zastygł.
Wpełznął do nas rok trzynasty.
Na kłopoty są wspólnoty.
Czas pomyśleć także o tym.
Wymienić dobre uściski
i rozejrzeć się wśród bliskich.
Unieść ciężar zniechęcenia
i spróbować fatum zmieniać!
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
Jaga
12 lutego 2026
wiesiek
12 lutego 2026
ais
11 lutego 2026
Yaro