6 listopada 2012
W przeddzień rewolucji...
W przeddzień rewolucji
nigdzie dobrze nie jest.
Śmiech wśród ludzi ucichł
i pieniędzy szelest.
Jest oczekiwanie
nie wiadomo na co,
a za narzekanie
złą monetą płacą.
Ciążą rezygnacje
i ograniczenia.
Świat nam motywacje
na niechęć pozmieniał.
Czekamy. - Co będzie?
Jakoś tam być musi.
Bezradność jest wszędzie.
Smutek radość zdusił.
Nacisk. Przemoc. Presja.
Zagrożeń brzemiona.
Trudno nas w opresjach
do czegoś przekonać.
Nowe nic nie znaczy.
Starego nie szkoda.
Tylko dla bogaczy
jeszcze jest pogoda.
W przeddzień rewolucji
forsa forsę ciśnie,
a szmelc instytucji
spada po stromiźnie.
Toczy się medialna,
absurdalna chmura.
Przyszłość - wirtualna.
Pod nią czarna dziura.
Jeszcze jeden kroczek.
Próg, którego nie ma.
Zmieni się widoczek
i obróci scena.
Wtedy się rozejrzy
każdy dookoła
i głośno: - "Jak przeżyć?!!!"
na puszczy zawoła.
23 marca 2026
wiesiek
23 marca 2026
sam53
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy