4 listopada 2012
Myśli
Obracasz, łączysz, pasujesz.
Sklejasz, poprawiasz, prostujesz.
Zszywasz, maskujesz, wygładzasz.
W końcu w pamięci zostawiasz.
Jedne już leżą na półce,
a inne - gniazda jaskółcze,
po kątach gdzieś utykane,
czekają - nieuczesane.
Nieraz się coś w nich wykluje,
więc bierzesz je znów, prostujesz,
zaglądasz, łączysz, poprawiasz
i w obraz zdarzenia składasz.
Ktoś jednak myśli zakłóca.
Swoje ci - nowe podrzuca.
Niewarte są funta kłaków,
lecz burzą ład w korcu maku.
Odwraca ktoś ci uwagę.
Ciekawszą podsuwa sprawę.
Nalega, byś składać przestał
i poszedł, gdzie gra orkiestra.
To w końcu nie twoja sprawa
i niebezpieczna zabawa,
bo jeśli coś ci zaświta
możesz się z marą przywitać.
Usiądzie w twej okolicy.
Nie zejdziesz sam do piwnicy.
Pojawią się rusztowania.
Wyczyszczą ci się nagrania.
Piwa, lub kawy nie zachcesz.
Poczujesz się jak powietrze.
Posprawdzasz śruby i garaż.
Zrozumiesz - na nic się starasz.
Napiszesz, że nie zamierzasz,
i że diagnoza jest świeża
psychiatry i psychologa
i że rodzina ci droga.
Na końcu sam się domyślisz,
jak niebezpieczne są myśli
i niepotrzebnieś się uparł,
bo lepiej udawać głupa.
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
sam53
19 marca 2026
sam53
19 marca 2026
wiesiek