2 października 2012
Ciężar winy
Polskie żydostwo rodem z Kałmucji,
ubecko-amerykańskie -
Jakiej by chciało dziś konstytucji?
O jakim rozmyśla państwie?
Jest bezpaństwowe i pełne obaw.
Nieufne wobec każdego.
Strach w nim zamieszkał i winy robak.
Spodziewa się zawsze złego.
Pije zbyt dużo, a potem cierpi.
Łatwo się rzuca w szaleństwo
i raz się skarży, a raz się chełpi.
Zna jedno słowo - Zwycięstwo!
Bardzo by chciało być rajskim ptakiem,
chowało się jednak w piekle,
więc naznaczone gwiaździstym znakiem,
odmienność broni zaciekle.
Nowotworowe, niezwykle groźne,
zawsze stojące nad prawem.
Wszystkie za sobą mosty palące.
Z innych wciąż czyni zabawę.
Gieremkowszczyzna, Michnikowszczyzna,
przejściowa repatriacja -
znów do polskości pragnie się przyznać,
bo to ich ostatnia stacja.
Trudno im przyznać, że nigdzie w świecie,
a tylko w Rzeczpospolitej
łaskawość ludzi jeszcze znajdziecie
nawet przy trumnie odkrytej.
Lecz trzeba kiedyś się zdecydować
prawdę położyć na winie,
by potem podnieś się, wyprostować.
Inaczej ciężar nie zginie.
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70
27 stycznia 2026
sam53
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta