20 sierpnia 2012
Niespodziewany koniec lata
Stwardniała nam skóra i ostre spojrzenia
tną przestrzeń i ścinają nitki.
Czas mija i niby nic w domu nie zmienia,
lecz świat jakiś teraz jest brzydki.
Spojrzenia tkwią w kątach i cisza zagląda
na próbę dni przyszłych bez siebie,
a myśli po innych biegają już lądach
o żadnej nie myśląc potrzebie.
Walizka już czeka. Opadła powieka.
Usiadło znużenie czekaniem.
Chmura wątpliwości przenika do kości -
Czy mieszka tu jeszcze kochanie?
Chłodne pergaminy po równo dzielimy.
Starannie składamy wspomnienia.
Nie czujemy żalu. Jesteśmy bez winy
i nic się właściwie nie zmienia.
Przeminęło lato. Na ławce przed chatą
zdrewniałe usiadły postacie,
a na przestrzał przez nie,
mkną chleby powszednie.
Ktoś pyta: - Jak długo czekacie?
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
22 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta
21 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek