24 lutego 2012
Życie jak bilard
Spokojniutko, precyzyjnie, szczegółowo,
z komputerem, z prognozami oraz z głową,
bada się wybrane cele.
Pośpiech nie jest przyjacielem,
ale sprawę trzeba zamknąć terminowo.
Plik raportów od wywiadów,
od własnego i sąsiadów
z obserwacji bezpośredniej, z satelitów.
jakby krople z wodospadu
precyzyjnie trzeba na dół
przenieść, wpisać według środków i limitów.
Niby nic - praca sztabowa,
lecz pod cyframi się chowa
zwykły termin - ten dla kogoś ostateczny.
Jakiś dzień, godzina, chwila.
Jego życie jest jak bilard.
Irańczyku! Przestań już się czuć bezpiecznym!
I ty, świetnie uzbrojony,
który nie zdążyłeś żony
ani dzieci swych uścisnąć przy bye, bye!
Też się musisz zastanowić,
czy każdemu rozkazowi
możesz ufać i bezpieczny jest twój kraj.
A my szarzy, zwykli ludzie,
rozmyślamy wciąż o cudzie,
który mógłby tę lawinę jeszcze wstrzymać.
O nakładach, kosztach, ruchach.
O finansach, tłustych brzuchach.
O człowieku, który rozkaz dał: - Zaczynać!
25 marca 2026
wiesiek
24 marca 2026
sam53
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
wiesiek
24 marca 2026
smokjerzy
23 marca 2026
wiesiek