21 stycznia 2013

poezja

ZGODLIWY
ZGODLIWY

STÓJ! POSŁUCHAJ!

Nieuchronny schyłek, narastająca ciemność.
Tempo natrętnie wzrasta, obelgi puchną w głowie.
Oceny pęcznieją.
Krytyka ciśnie, drapie.
Obwinianie trze, naciska.
Zło kłuje, szarpie, gryzie.
Szorstki byt twardy, zimny.
Myśl błądzi.
Ciąg zdarzeń i brak składni.

Umęczone zamykam oczy

Pozostał tylko oddech...
wdech... wydech...
Usłyszałem bicie.
Skromne nierówne, wyczuwalne.
Cicha mowa tętna.
Wdech, uderzenie, szum... wydech uderzenie szum...
Skromna melodia mojego ja.

Podniosłem głowę, nikły promień.
Ruch powietrza na naskórku.
Gra światła na betonie.
Wdech, uderzenie, szum...wydech uderzenie szum...
Człowiek przypadkowy.
Cień uśmiechu.
Gdzieś zaszumiał dźwięk.
Miasto zagrało światłami.
Wdech, uderzenie, szum...wydech uderzenie szum...
Uśmiech.

Wstał dzień.
Nowy, inny, nadziejny.
Kolorowy i pulsujący.
Piękna melodia mojego ja .
Przecież... tylko... podniosłem głowę.

budleja
22 stycznia 2013 o 00:02

faktycznie, Ja za bardzo ostatnimi czasy się panoszy:)

zgłoś

AniS
22 stycznia 2013 o 00:31

z betonu kwiat nie wyrośnie tak piękny, jak Twoje słowa ZGODNY, jak ja...

zgłoś

ZGODLIWY
22 stycznia 2013 o 00:33

ZGODLIWY raczej nie ZGODNY (rewanż :) ). Proponuję dla pełni obejrzeć videowiersz pod tym samym tytułem.

zgłoś

zuzanna809
22 stycznia 2013 o 22:14

'skromna melodia mojego ja"...:)

zgłoś

ZGODLIWY
23 stycznia 2013 o 01:57

Podoba się? Proponuję jeszcze zobaczyć video :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się