|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (26) Prose (22) Diary (44) Photography (162) Graphics (43)
Postcards (9) Handmade (14) About me Friends (15) | |
Nieuchronny schyłek, narastająca ciemność.
Tempo natrętnie wzrasta, obelgi puchną w głowie.
Oceny pęcznieją.
Krytyka ciśnie, drapie.
Obwinianie trze, naciska.
Zło kłuje, szarpie, gryzie.
Szorstki byt twardy, zimny.
Myśl błądzi.
Ciąg zdarzeń i brak składni.
Umęczone zamykam oczy
Pozostał tylko oddech...
wdech... wydech...
Usłyszałem bicie.
Skromne nierówne, wyczuwalne.
Cicha mowa tętna.
Wdech, uderzenie, szum... wydech uderzenie szum...
Skromna melodia mojego ja.
Podniosłem głowę, nikły promień.
Ruch powietrza na naskórku.
Gra światła na betonie.
Wdech, uderzenie, szum...wydech uderzenie szum...
Człowiek przypadkowy.
Cień uśmiechu.
Gdzieś zaszumiał dźwięk.
Miasto zagrało światłami.
Wdech, uderzenie, szum...wydech uderzenie szum...
Uśmiech.
Wstał dzień.
Nowy, inny, nadziejny.
Kolorowy i pulsujący.
Piękna melodia mojego ja .
Przecież... tylko... podniosłem głowę.
faktycznie, Ja za bardzo ostatnimi czasy się panoszy:)
report
z betonu kwiat nie wyrośnie tak piękny, jak Twoje słowa ZGODNY, jak ja...
report
ZGODLIWY raczej nie ZGODNY (rewanż :) ). Proponuję dla pełni obejrzeć videowiersz pod tym samym tytułem.
report
'skromna melodia mojego ja"...:)
report
Podoba się? Proponuję jeszcze zobaczyć video :)
report