26 grudnia 2013

poezja

Jackowlehkas
Jackowlehkas

To Ty

Przestaję Cię widzieć Twój kształt się zaciera,
sylwetka zaczyna gdzieś tracić proporcje,
jak woda co lądu kawałek zabiera
pod życia powierzchnią czas topi Twą postać.
 
Przestaję Cię słyszeć Twój głos traci barwę,
dżwięk słów Twych zanika w bezmiarze chaosu,
jak zwierz co trop gubi, choć szanse są marne,
ja gubię choć nie chcę tembr Twojego głosu.
 
Przestaję wyczuwać woń Twego zapachu,
Twe ruchy przestają kojarzyć się z Tobą,
mieszają się zmysły zaczynam być w strachu,
że jak mi gdzieś znikniesz przestanę być sobą.
 
Już się nie martwię, że Ciebie nie będzie,
zatrzymam Cię w sobie pamięcią przygniotę
pozwoli mi ona zabierać Cię wszędzie
widzieć, słyszeć czuć Cię będę mógł  z powrotem.

alt art
27 grudnia 2013 o 11:00

redefinicja..

zgłoś

Jackowlehkas
28 grudnia 2013 o 01:36

A "cóś" tak żeby blizej

zgłoś

alt art
30 grudnia 2013 o 15:56

nie jestem ćmą; dmucham na zimne..

zgłoś

Ananke
27 grudnia 2013 o 14:13

daje plusa pomimo tego, że za dużo tu zaimków

zgłoś

Jackowlehkas
28 grudnia 2013 o 01:38

No tak, nie sposób się nie zgodzić, dzięki za głos

zgłoś

Ananke
28 grudnia 2013 o 14:22

to spróbuj ich troszkę zlikwidować :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się