2 stycznia 2015

proza

Wanda Szczypiorska
Wanda Szczypiorska

Moi bliscy

Do namalowanych przez siebie obrazów uciekam się w chwili zwątpienia. Żyją już własnym życiem, ale godzą się dać odpowiedź na pytanie; jaka jestem? Odpowiedź życzliwą albo okrutną, to zależy od światła w pokoju i od tego z jakiej patrzę odległości.

Oczekuję pobłażania i pocieszenia, nie zawsze jednak mogę na to liczyć. Kiedy światło jest zbyt ostre, albo kiedy stoję zbyt blisko widzę ich nieporadność i brak elegancji, a wtedy nie są już moimi sędziami, ale przyjaciółmi godnymi współczucia.
Z pewną dozą zniecierpliwienia.

Zbyt często nierozerwalny związek pomiędzy nami spycha mnie na margines doborowego towarzystwa.

alt art
2 stycznia 2015 o 13:25

musi vermeer pod czytającą list..

zgłoś

ApisTaur
2 lutego 2015 o 18:57

obraz idealny / nie ludzką ręką się tworzy / nasze wady determinują nas//

zgłoś

Nevly
2 lutego 2015 o 19:04

ty jesteś prawdziwym obrazem, płótna to tylko piękne kserokopie... :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się