|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (4) Proza (41) Dziennik (1) Fotografia (24) Grafika (3) Książki (1)
O autorze Znajomi (44) | |
Jako dziennik nie udalo się zamieścić, więc zamieszczam jako prozę. Innego miejsca nie znalazłam
http://www.zamek.swidwin.pl/aktualnosci/138-protoko-jury.html
Zamieściłam ze względu na głównego Laureata, kórego wielu z nas zna.
zgłoś
w międzyczasie przypomniałam sobie dorobek Robin Sona na nieszufladzie - oj, jak się cieszę, Wando:)
zgłoś
publikuje na portalach?
zgłoś
to jest bardzo dobra wiadomosc Wandziu !!!! Psotnikowi napewno nalezala sie wielka nagroda :)))
zgłoś
to Robin Sona był wiersz "Czereśnie" ?
zgłoś
Czereśni nie kojarzę
zgłoś
pewnie pomyliłam. czas robi swoje. i widzę, że styl pisania inny. dzięki :)
zgłoś
Lauro. Oczywiście. Od lat. Robin Son, Wezuwiusz, Psotnik.
zgłoś
Tu trzeba szukać pod Aleksander Selkirk
zgłoś
http://truml.com/profiles/5912
zgłoś
dzięki. poczytam :) i oczywiście gratuluję autorowi :))
zgłoś
Janusz Solarz to Robin Son? Ciekawe...:))) Gratuluję!
zgłoś
na 'poezja polska' jest informacja o pewnym konkursie i tam również Janusz Solarz zdobył nagrodę - tym razem trzecią, a ja znów się cieszę:)
zgłoś
Nie bywam czesto na tym portalu, prawde powiedziawszy wcale, ale powiedziano mi bym zajrzal, wiec jestem. Po pierwsze wszystkim goraco dziekuje. Pani Lauro, wiersz "Czeresnie" rzeczywiscie moj, stary juz, autobiograficzny. Niestety, gapa ze mnie i nie kojarze ani Pani ani Pani Malgorzaty K-N. Wszystkie te konkursy to lut szczescia, lub mowiac inaczej, kwestia przypadku, zalezna od jurorow, pogody. Pomoglo pewnie to, ze wyslalem zgloszenia, bo bylem w lecie w Polsce i po prostu nie kosztowalo to majatku. Jeszcze raz dziekuje.
zgłoś
Też się cieszę, pamiętając Robin Sona z NS. Dobrego.
zgłoś
Panie Robinie, Januszu, Aleksandrze(?) bo ja wiem, jak własciwie...? Z pewnością nie jest to przypadek, że tam i tu udało się zdobyć nagrodę. Z pewnością potrzebny jest jeszcze łut szczęścia, ale dobre teksty przede wszystkim. Wiem, że bywał Pan również na portalu otwockiej "Poczekalni" SAiPKO. Mnie nie ma Pan za bardzo skąd kojarzyć. Kiedyś dość często bywałam na stronce Łiomiankowskiego, która póxniej przekształciłas się w literaci.eu, ale pewnego dnia pan M. wykasował wszystkie i wszystkich komentarze. Zrobił również inne ruchy, które mi się nie podobały. Od tej pory właściwie nigdzie nie "bywałam", dopiero niedawno dałam się namówić Pani W.Sz. na Truml. Gratuluję i pozdrawiam serdecznie ...:)))
zgłoś
"Czereśnie, czereśnie, soczyste, słodziutkie, zjadane łapczywie z opłakanym skutkiem. W pamięci zawodnej ich czerwień wciąż pali. Chciałbym by przepadły, nie chcą się oddalić. Sąsiedzi z parteru pakują manatki, semickie korzenie, łowickie makatki. Pamiętam ich dzisiaj na jawie jak we śnie. Pozostał ogródek, soczyste czereśnie. Papierowa torba poplamiona sokiem; ojciec idzie krzywo, a ja patrzę bokiem. Wczoraj popił nieco, zdenerwował żonę: oddech ma wódczany, a oczy przekrwione. Popija odkąd brat nie wrócił z kopalni: wojował z metanem lecz zdradził go palnik. "Idziemy więc teraz rozerwać się, synku, wesołe miasteczko stanęło przy rynku." Czereśnie, czereśnie, słodziutkie, soczyste, czerwone jak armia gotowa na występ. Zasnęły motyle, nie śpią gąsienice, a czołgi się toczą pod czeską granicę. Moje własne losy wpisują się w system gdy na karuzeli krążę: "Jezu! Chryste!" Czereśnie, czereśnie, na wpół przetrawione, wirują, spadają na miasto czerwone."
zgłoś
Pamiętam, pamiętam. Dobrze, że wiersz się znowu pojawił.
zgłoś
tak, to chyba ten. jednak nie jest ze mną tak źle :)) Panie Januszu, pod tym nickiem, to sama siebie czasem nie poznaję ;) Pozdrawiam serdecznie i Gratuluję.
zgłoś
http://www.lamelli.com.pl/podstrona.php?str=pismo/2010/grudzien_10_06
zgłoś