
wolnyduch, 14 lutego 2025
Walentynkowo 2 :)
**********************************
Z tych pieszczot i szeptów, co nocą minęły,
gdy sennym majakiem ćmy tchnieniem zbłądziłeś,
złowiłam na wargach ulotną namiętność
i przędzę utkaną z jedwabnych dotyków.
Gdy księżyc zaglądał srebrzyście przez okno -
to gwiazdy przytulał, które miał pod ręką,
bo poczuł się bardzo przez chwilę zazdrosny
o miękkość tkaniny z dotyków i szeptów.
A później już różem się ranek zrumienił
i sennych majaków w pamięci kadr został.
Jedynie ślad pyłku złocisty się mienił,
drobinką na dłoni, pamiątką po gościu...
wolnyduch, 14 lutego 2025
Wiersz na Walentynki :)
*******************************
W półcieniach niedopowiedzeń,
w spojrzeniach zza rzęs nieśmiałych,
znasz przekaz myśli od niego,
zwykły blask oczu to zdradzi.
Wciąż patrzy, niby nie patrząc.
Wzrokiem ukradkiem omiata,
potem dłoń drżąca i nagle -
posklejać słów nie potrafi.
Bo czasem jakaś iskierka
zapali się jak płomyczek
i błąka w myśli zakrętach,
a bywa, że w nich wciąż tli się.
Aż w końcu fala płomienia -
w kwiat słów ubiera półcienie
i ręce splata wzajemnie,
gdy drżeć przestają, drży serce.
A później gdzieś na gondoli
pod mostem westchnień przepłyną -
skazani nie Dożów wyrokiem,
lecz strzałą Amora na miłość.
Belamonte/Senograsta, 14 lutego 2025
W życiu wiemy albo nie, wtedy wierzymy.
Łatwiej mi uwierzyć w Boga i dusze i sens życia
niż nie uwierzyć.
Łatwiej też w sens i dobry świat niż
w boga złego świata, choć po walkach.
Wierzę w to, co dla mnie dobre, w co chcę,
co wydaje mi się prawdopodobne.
Łatwiej uwierzyć w Boga czy uwierzyć, że go nie ma?
Bo wiedzieć pewnych rzeczy nie będziemy.
Ale można się przybliżać do boskości.
Przecież niektórzy ludzie, moja mama, Jezus
są doskonali, są wieczni i godni naśladowania.
Krowa, gdy liże ciele jest boską matką.
Ręka ojca wyciągająca cię z toni jest ręką boską.
Kwiaty na wiosnę są przeczuwaną urodą nieba.
Tylko wierząc można wejść w dobry tryb działania.
Czekasz i działasz bez pośpiechu.
Cierpliwie, bo mamy cały świat przed sobą.
Są drogi dla snów, są mieszkańcy snów
i jest mieszkań dla snów wiele.
Cierpliwość nie jest łatwa, cierpienie sugeruje,
ale jak w niej wytrwasz wierząc,
możesz zacząć żyć naprawdę.
Marek Jastrząb, 14 lutego 2025
Nazywają GO różnie
jedni szczerze
inni z przekąsem
czasem równy chłop
niekiedy świnia
jak to w życiu
ale najczęściej mówią do niego Al
Al od tego gangstera za podatki
jednak gdzie mu startować do tego zaszczytu
zwykły z niego rzezimieszek
stateczny rabuś
co on tam kradnie
kogo flekuje
same płotki
*
Uważam go za genetycznie zacnego człowieka więc jako drań spod ciemnej gwiazdy tuła się od włamania do włamania Właściwie częściej bywa na zasiłku dla zakapiorów aniżeli jest wynajmowany do klasycznego mordobicia
Yaro, 13 lutego 2025
Zapomnienia
w sobie pomagają odlecieć
wiruje uderza świat w twarz z liścia
dość dobrze znamy kłamców moralności
na każdym etapie strażnicy chorych idei
ciężko zamienić słowo w hasło nie odpowiada
patrzą warczą wściekłe psy zaciskam pięść
skąd się wziąłem po co ktoś mnie tutaj przysłał
to kara czy jestem świadkiem czegoś ważnego
może to kładka nad przepaścią do nieba
ile trzeba zapłacić ile poświęcenia ile drogi
człowiek współczesny i świat odmienny
zaszyć się w sobie w głuszy daleko poza domem
ważne by nie upaść jeśli już to szybko wstać
wstaję rano z łóżka z modlitwą na ustach
proszę Stwórcę o zdrowie o pomoc
podaje niewidzialne dłonie płonę z zachwytu
szczęśliwy każdego dnia dziękuję za spokój
za czas spędzony z rodziną kocham ich
wierzę w spokój
wierzę że człowiek może być lepszym
świat piękniejszym bez wojen pełny barw
chorób głodu i lęku więcej wesołych dzieci
jeśli pokonasz swoje słabości żądze strach
wyzwolisz się z pętli
fobii urojeń lęków
złych nawyków praktyk
z każdym dniem co raz lepiej
na duszy cieplej
poczujesz od środka miłość
której nikt nie odbierze
nagrodę przyjmij z honorem
najgorsza sytuacja bez wyjścia z sytuacji
śmierć nie jest straszną choć umieramy każdym dniem
coraz mniej nas w nas
potykając się o włos od przejścia na drugą stronę
ważne dla człowieka
niezwykłe
być lepszym posłusznym Bogu.
Toya, 13 lutego 2025
najprostszym ściegiem szyje dni
żeby nie blakły od słońca
zostawia na lewej stronie
okruchy i kłaczki ślady szminki
plamy z rozlanej kawy
prawa zawsze gotowa
na specjalne okazje
na wypadek gdyby ktoś chciał
pogłaskać pod włos
kilka niepotrzebnych słów
błąd w materiale
tak przyłapana spłonęłaby rumieńcem
wstydu uczono ją od dziecka
tego nie rób
tamtego nie mów
tam się nie dotykaj
życie zna od podszewki
podszewka jest zimna i śliska
jak dłonie spowiednika
przylega do ciała więżąc krzyk
pomiędzy dwoma ciałami
znajduje się próżnia
tam go szukaj
Belamonte/Senograsta, 13 lutego 2025
..liście w gorącej czekoladzie
wiatr jesienny kładzie
wkrada się jak mrówka szary pył do chleba
skrzypi w ustach proch ziemi
przychodzi jesień
przeistacza się w złoto i purpurę kolor liści
i drzemią w naszym kieliszku ich zgarbione czoła
małe języczki ognia usta
rozdawane za darmo uśmiechy
w powietrzu figlujące motyle
jesień nadchodzi
odpoczynek po tylu nieudanych igraszkach
zamiera wkrada się w słodycz gorzki smak
popielaty smak chrzęszcząca strawa smutku
głodu czczości niedosytu
niedoboru plastrów miodu w powietrzu
tanecznych figur
wież z kości słoniowej
muzyki fletów i jaszczurki
dziecka delikatnej ręki..
ajw, 13 lutego 2025
kiedyś był między nami kosmos
wplatałeś we włosy lata świetlne
fale dźwiękowe przenikały obłoki
i najjaśniejszą z mgławic
byłam twoją Eta Carinae
- dziurką od klucza z widokiem na niebo
a teraz zbliżam się do końca istnienia
zostanie po mnie czarna dziura
otoczona horyzontem zdarzeń
i gwiezdny pył na stopach
którymi zadepczesz serce
_________
Eta Carinae - gwiazda podwójna w gwiazdozbiorze Kila
Toya, 12 lutego 2025
nie płaczcie nad kośćmi umarłych
co im z tych łez
spóźnionych obecności
i wyznań
nie usłyszą
z miejsca gdzie idzie się całe życie
skąd wraca się całą śmierć
dłuższa jest od życia o wieczność
ostatnia prosta bywa ostatnią
do momentu w którym samozwańczo
przechrzci się na powrót w pierwszą
takie jej prawo i wola
gdy w ciasnym szeregu
imię przy imieniu
stojąc powtarzają się co jakiś czas
i nie ma pewności które wołane jest
a które odwołuje się
do wczoraj
wolnyduch, 12 lutego 2025
Co mu powiesz, gdy zapyta,
czemu w oknie zostawione?
Czy zrozumie, że kobieta
matka, może krzywdę zrobić?
Trudny temat, jak się zmierzyć?
Może wtedy, gdy dorośnie…
Kiedy jeszcze brzdącem małym -
niech ma żywot wciąż beztroski.
Gdy dojrzeje, przez most wspomnień
je łagodnie przeprowadzisz,
tak, by szokiem nie uderzyć -
muru złości nie postawić,
Bo z pewnością szukać będzie
jak detektyw tej kobiety,
może kiedyś też się uda
ze snu ukraść to marzenie?
Jednak nie trwóż się na darmo,
wiedz, że nie przestanie kochać.
To ty zawsze Matką będziesz!
rodzicielką - tylko ona!
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
9 lutego 2026
Amon
8 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
sam53
8 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
wiesiek
7 lutego 2026
violetta
7 lutego 2026
Toya
7 lutego 2026
Yaro
7 lutego 2026
sam53