
Mada44, 14 października 2021
Budzi się dzień.
Z bieli gęstej mgły się wynurza.
Pokazuje obraz bliski mych oczu.
Drzewa przykryte białą otuliną
Jedynie pierwszy rząd wskazują.
A gdzie pozostałe?
Ich nawet nie widać.
Schowały się, jak i wszystko za nimi.
Jakby wokół nic nie było.
Świat zamknięty w wielkim słoju.
Tylko ja, tu i teraz.
Mada44, 14 października 2021
Jesteś tym na którego
Mogłabym czekać,
Jeśli bym tylko wiedziała,
Że to możliwe.
Mogłabym żyć złudzeniami,
Ale czy to wytrzymam?
Zejdę wreszcie na ziemię,
By poczuć twardy grunt
Pod stopami.
We mnie już nie będzie już tyle wiary,
Cierpliwości też zapewne mi braknie.
I dojdę do pewnego wniosku,
Że znów za złudzeniem podążyłam,
Ono jak bańka mydlana,
Rozprysło się i znikło.
Marek Gajowniczek, 14 października 2021
Statystyka października
musi wielkich liczb unikać.
Pozostaną zamrożone,
ale długi za "Koronę"
będą w Unii wymagalne.
.
Graniczne stany zapalne
dodatkowe koszty stworzą,
a my zgodnie z wolą bożą,
przecierpimy. Wytrzymamy!
Hybrydową wojnę mamy.
.
Sojusznika, co nam szkodzi,
a o co w tym wszystkim chodzi,
że podnosi tyle krzyku?
Chce odsunąć od Bałtyku,
by przeszła brzegiem czereda?
.
"Polska odsunąć się nie da!!!"
Mada44, 14 października 2021
Czas w miejscu stanął.
Wracam do wspomnień sprzed lat.
Wiele bólu,
Pogodzić się z tym trudno.
Smutku tak wiele,
Radości tak mało.
Czemu wracam
Do wspomnień złych?
Gdy je wyciszam, wyciszam radość.
Bólu mniej, lecz wkrada się pustka.
Gdy się raduję, przeżywam katusze,
Bo ożywają wspomnienia trudne.
Wiem, zaakceptować powinnam
To co się wydarzyło.
Doświadczenia zostawić,
Pozwolić sobie
Żyć od nowa.
Otworzyć swój nowy radosny świat.
Mada44, 14 października 2021
Z serca płynie melodia
Cichutka, ledwie słyszalna.
Zbyt smutna, dla innych.
Więc coraz cichsza,
Niesłyszalna.
Wtapiam się w nią,
Znikam.
Cisza we mnie.
Cisza wokół.
Nie ma mnie.
Coś we mnie pękło.
Zaistnieć chcę.
Pragnę, by melodia
Weselsza była,
Lecz w tym smutku
Jest jakaś siła.
Spokój, który ogarnia mnie całą.
Leniwie wyrywam się.
Wyłapuję melodię żywszą,
W takt niej
Poruszam się szybciej,
Powracam
Arsis, 13 października 2021
W otchłani nocy drgają odległe neony gwiazd… Na szybie otwartego okna
blask wschodzącego księżyca
― oślepia i rani załzawione oczy…
… chwieją się na ścianie gałęzie drzew, kołyszą…
Nakładają się cienie zapomnianych widm…
Przykładam ucho do chłodnego tynku, słuchając szeptów przeszłego czasu,
tych mikroskopijnych wzruszeń, ledwo wychwytywanych przez percepcję mojego umysłu…
… przepływają przed moimi oczami
drobinki kurzu, wirują…
Mienią się w kamiennej ciszy posągów,
niedokończonych popiersi, twarzy…
… nieładzie zardzewiałych młotków i dłut…
Wszystko okryte folią,
zatajone
przed
światem…
… królestwo ducha samotności...
(Włodzimierz Zastawniak, 2021-10-13)
***
https://www.youtube.com/watch?v=ZFtJ3hfw5TM
gabriel 123, 13 października 2021
w sercu moje królestwo
w którym jestem królem
dobry wybór
lepszy król
sobie na władanie
w sercu
moje księżniczka
nie mylisz się
tak to ty
tobie korona
i mnie korona
a po za nim
będziemy walczyć
dwa serca
w jednym
już cię nie wypuszczę
Magdalena, 13 października 2021
Jesteś tu teraz, mogę już istnieć tak prawdziwie, jak gwiazdy za dnia lśnią.
Wzrokiem nie sięgniesz choć one żarzą, czekając, aż noc odkryje ich ląd.
Urazy nie trzymaj co serce cierniem ściska, nie godną jestem tych jej rąk.
Niczego sobie nie mogę zarzucić prócz tego, że chcę być przy Tobie,
ilekroć boleśnie milczysz jak noc.
Jesteś dziś dniem całym moim usłanym w ognia promienie,
co grzeją moje wspomnienia i goją rany.
Tak bardzo chcę to zatrzymać, nie odchodź.
Już noc się zaczyna.
Piękność Twój blask pada na mnie od dawien lat, wiem że to nie ten czas.
Ja stygnę w każdej sekundzie jakby na nowo rodził się świat.
Rozłamuje Słońca wszystkie barwy tak aby miały swój każdy kwiat.
Łąki powstałe malują Nasz raj, Ktoś wielki zrobił to w tydzień.
Ja chcę całą wieczność, bym mogła w Twym blasku istnieć,
gdy noc przyjdzie i znów zaczniesz milczeć.
Marek Gajowniczek, 13 października 2021
Zabiorą miliardy
z Funduszu Pogardy.
Nie będzie więc odbudowy.
Wzbogacą się na tym
unijne lombardy
i twórcy plag wirusowych.
.
Zaprzestać powinny
dochodzić kto winny
brukselskich kredytów płatnicy
i zaprzestać składek.
Niech cmokną nas w zadek
komisje i komornicy!
.
Katrin i Ursula
gdzie krótka koszula
niech schylą się w dochodzeniach
i długo całują,
aż dobrze poczują
symetrię retorsji płacenia.
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 13 października 2021
mam sześć lat
są lata sześćdziesiąte dwudziestego wieku
do tego jest późne lato jest Olsztyn a ja niedługo pójdę do szkoły
teraz jadę z matką tramwajem przez Stare Miasto ulicą Marchlewskiego 1)
gdzieś nad Jezioro Długie do pijarowego pediatry doktora Józefa Rasteńskiego
tymczasem tramwaj oznaczony jest numerem jeden a moje ego toczy charyzma nudy
przez mozaikę zakurzonej szyby dostrzegam podparte drewnianymi belkami
czarne od zła wszelkiego spalone domy z otwartymi nozdrzami uwędzonego czasu
pytam matkę co tu się stało kto to zrobił
odpowiada mi że Niemcy
wiem Szwaby są niedobre i śmierdzą im nogi
a każdy Fryc chce pracować w Oświęcimiu i wrzucać Polaków do rozpalonego pieca
jeszcze pytam kto tu mieszkał
matka nie zna nazwisk mówi że na pewno Niemcy a może też Żydzi albo Warmiacy
więc czegoś tu nie rozumiem
swoje domy pojeby paliły
bzdura jak to że trzeba jeść wątróbkę lub pić tran
gdy tramwaj z oporami wspina się ulicą Grunwaldzką
nie chcę widzieć Zakładu Pogrzebowego Wincentego Garły
dumam jak zostać żołnierzem i zabijać Szkopów
dziesięć lat później odkrywam równoległą do Marchlewskiego ulicę Piastowską
a na starcie dwudziestego pierwszego wieku stojący tam od chyba zawsze Spichlerz
25 stycznia 2017 roku w Spichlerzu
około 150 metrów od zaoranej czterdzieści lat wcześniej spalonki
czytam podczas Prezentacji Olsztyńskiego Klubu Literackiego
swój wiersz "Jérôme d’Ermland podczas przejażdżki konnej 27 VI 1791 roku..."
po czym dostaję zaburzeń móżdżkowych i nie mogę złapać pionu -
ja natürlich historia jest ćpunem spod sklepu z dopalaczami
razem ze swoją kwadraturą koła i okami z rosołu gotowanego na mydle
co jest najważniejsze w każdym życiu pomnożonego przez trzy szóstki człowieka
z puszką złomu w butonierce
____________________________________________________
1) Do 21 I 1945 - Richtstraße/Allenstein; w latach 1945 – 1990 – ul. Marchlewskiego; od 1990 roku – ul. Prosta w Olsztynie.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
23 stycznia 2026
wiesiek
23 stycznia 2026
Jaga
23 stycznia 2026
ais
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
22 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta
21 stycznia 2026
wiesiek