
sam53, 19 października 2021
cóż ci podaruję gdy przyjdzie zwątpienie
i żar słów przygaśnie jak ostatni płomień
który cień mi oddasz kiedy w szarym jesień
i czy choć zdążymy o sobie zapomnieć
a tak chciałem kochać nawet oddech w tobie
każdą zmarszczkę twarzy wypełnioną troską
szkoda snu o nocy wśród gorących objęć
opadł z pierwszym płatkiem tulipana wiosną
i róże przekwitły zapach bzu przeminął
ty jak Himalaje ze śniegiem na szczytach
w tym roku w Bieszczadach znów wypiję wino
a wiersz o miłości w tomiku przeczytasz
sam53, 19 października 2021
nie musisz zadzierać kiecki
aby mnie przekonać
nie od dzisiaj ubieram cię w słowa
zawsze nakręcam do oporu
lubię te twoje ciche ajlawju
czasami wyobrażam sobie że śpiewasz
dżingolbell dżingolbell
przecież masz wyłączność na tę melodię
dobrze ci idzie
moja laleczko
.
.
.
nie płacz
gdy wyciągam korek
Robert Hiena, 19 października 2021
Pustostany wieją chłodem
zza zamkniętych oczu,
pociągasz nosem -
Dzisiaj łez nie będzie.
Wdech - pauza -
drżącymi dłońmi
przebierasz palcami
liczysz dni, noce
i scenariusze.
Wydech.
Jeszcze trochę cierpliwości.
Jeszcze trochę.
Marek Gajowniczek, 19 października 2021
Nasz zaklinacz wściekłych psów
nie używał mocnych słów.
Mimo głosu łagodnego
nie osiągnął nic znacznego,
lecz kagańca nie założył.
Człowiek takich czasów dożył,
jakich nikt się nie spodziewał
i żadnych obaw nie miewał,
że dziś rasy różnych stad
gryźć się będą burząc ład
przy podziale wspólnej michy.
.
W sposób dyskretny i cichy
samce Alfa w swoich sforach
zdecydowały, że pora
skundlić słabsze podległości.
Zły to przykład dla ludzkości.
Świat na psy już jednak schodził.
Sprowadzał go i przewodził
obżartością zmutowany
partner Delty ukrywany
o fałszywym rodowodzie.
.
Reszta - posłusznie i co dzień
pochwalała jego wycia,
pragnąc także mieć coś z życia,
nawet na zbyt krótkiej smyczy.
Wielu pewnie się przeliczy.
Gdzieś na władczej samej górze
wypisano na psiej skórze:
Kto nie podda się tresurze
i mieć będzie inne zdanie -
nic nie wskóra ujadaniem
w samym centrum i na szczycie.
.
Sprzeciw na nic, jak znam życie.
Mada44, 19 października 2021
Łzy cichutko spływające,
Mówią wymownie o duszy cierpiącej.
Mada44, 19 października 2021
Dokąd zmierzają moje myśli
Wśród gwaru istnień.
Niech wtopią się w nie
Podążając za życiem.
Schowam się wśród ludzi,
By odczuć ich rytm.
W takt bicia serc
Zjednoczę się z nimi.
Spokój ogarnie mnie,
Myśli ustaną.
Pójdę przed siebie
Wstecz nie oglądając się.
Życie wskaże nowe drogi.
Nowe drzwi otworzą się.
Nowy świat mnie pochłonie,
W radości roztopię się.
Mada44, 19 października 2021
Gdzie nie spojrzysz,
Krzywo patrzą.
Czy na pewno?
Gdziekolwiek słyszysz,
Obgadują.
Czy na pewno?
Skupiony na sobie
Wszystko odbierasz do siebie.
Jak rozbitek na oceanie
W swej samotni opuszczony
Narzekasz, że wszyscy źli.
Czy na pewno?
Że wszyscy przeciwko Tobie.
Czy na pewno?
Zrób pierwszy krok
W stronę ludzi,
Poszukaj w nich dobra,
Przekonaj się,
Że nie wszyscy są
Przeciwko Tobie.
Mada44, 19 października 2021
Brniesz w chciwość sięgając po cudze,
By szybko się wzbogacić.
Z trudem zdobyte przez innych
Dla Ciebie nic to nie znaczy.
Przyjdzie zapłaty czas,
Poczujesz ich ból,
Gdy serce pękało
Z poczucia krzywdy.
Wtedy będzie za późno,
By zmienić te chwile.
Mada44, 19 października 2021
Obdarzając miłością
Wolność podaruj.
Nie zatrzymasz
W dłoni motyla
Zaciskając dłoń.
Ptak w klatce
Nie zaśpiewa radośnie.
Zraniona miłość
Zamyka się w sobie.
Ucieka,
By zniknąć na zawsze.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
23 stycznia 2026
ais
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
22 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta
21 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga