
Marek Gajowniczek, 29 lipca 2021
Potrafią zniszczyć i oprawiać.
Opinię mają gdzieś...
Cenzurują "Warto rozmawiać"
Cześć Wam Panowie! Cześć!
.
Prawda wciąż bywa niedostępna
aktualna i stara.
Dla telewizji jest występna.
Mglista jak dym cygara.
.
Nie ma wyjątków od szczepienia
i psucia ludziom krwi!
Czas mija. Cenzor się nie zmienia.
Dobrymi rządzą źli!
.
I Pospieszalski nie pospieszy
z informacją rzeczową,
a kiedy rozum śpi, nie grzeszy.
Spać długo jest niezdrowo!
.
Zwłaszcza kiedy Naród przysypia
wzięty na Ładu lep.
Otumaniony kłamstwem w ślipia
i propagandą w łep.
Marek Gajowniczek, 29 lipca 2021
Niepotrzebny jest mi program,
lecz pieniądze,
bym spokojnie mógł kolejny
miesiąc przeżyć.
W żaden atak, żadną wojnę,
żaden pogrom
grożące mi po wyborach -
nie chcę wierzyć.
.
Propaganda nieustannie
pianą pluska.
Telewizor nie ma żadnej wycieraczki.
Zamiast śledzić jaki padnie
kopeć w Tuska,
wolę w ciszy na ławeczce
karmić kaczki.
.
One także w brudnym szlamie
kłapią dziobem.
Trzepią, chlapią, gdy do lotu się zrywają.
Podasz palec - mogą złapać cię za ramię.
Też łykają wszystko to, co im nadają.
Nie unikniesz powszechnego mózgoprania
i pod presją to, co zechcą mogą wszczepić!
Potrzebują uległości w głosowaniach,
więc od Ładu "spieprzaj dziadu!" Cukier krzepi!
sam53, 28 lipca 2021
Przecież nie pilnujemy siebie nawzajem
nawet marzenia układamy na różne sposoby
nie mówimy sobie całej prawdy
nie musisz znać wszystkich tajemnic
nie pytałaś /nie pytałam
Każdy dzień to tylko spacer we dwoje
kwitnąca łąka
i motyli w sam raz
i świerszczy tyle ile bóg dał
Nie trzeba pilnować słońca
gdy o zachodzie schodzi po tęczy na jej bardziej zieloną stronę
nie znam zaklęcia
na szczęście
Marek Gajowniczek, 28 lipca 2021
Wiersz nie w porę - po restarcie,
choć na temat i otwarcie,
po długim oczekiwaniu,
stworzony na poczekaniu.
.
Radują się wszystkie Plusy,
ale już stare Minusy
bedą chyba pamiętali
tych, którzy nie doczekali.
.
W pandemii nawet pół roku
może mieć ciężar wyroku,
a trzyletnie odroczenie
było dla nich ciemiężeniem.
.
Procedura nadal trwa!
Nic nie dzieje się raz - dwa,
a kto raz gnębił człowieka,
niech na wdzięczność teraz czeka!
.
Może nawet się przeliczyć.
Każdy, kto potrafi liczyć,
odpowie na poczekaniu
ile stracił na czekaniu
prezydenckiej zapowiedzi
i markotnie restart śledzi.
Krzysztof Bencal (Benon Punicki), 28 lipca 2021
Robię siusiu w krzaki, błogi jest wyraz mej twarzy.
Idziem na pielgrzymkę, dzikie zwierzę bierzem w Biblię!
„Wszystko chuja warte, wszystko jeden chuj”, rzekł Krzysiek,
drapiąc się. Kiedyś rany upstrzą mu oba zady…
Jezus, Maria, Józef, osiołek. Toż to potworki!
Dym z trawy zastępuje naturalne obłoki,
a Bóg prowadzi krople swej śliny rurą fifki.
Przechodząc przez jezdnię, ostrzeżenia nie usłyszysz,
bo tłumikiem członka wyciszę palne bezdomne,
co pod postacią płomyczków walczą o martwą ćmę.
Gdzie pułapka, cela tortur i jawność alkowy?
Szpetna, wesoła Danuta — która rzekła: „Proszę
cię, wyjeb mnie” — nie jest moja. Mój cień — zewłok nocy —
złożą za mymi plecami, ażeby mógł płowieć.
sam53, 28 lipca 2021
dzień nie wiem kiedy jak deszcz przeszedł
myśli utknęły pośród kropel
a te przy tobie mokre jeszcze
chciałbym znów ogrzać - chociaż trochę
ciepłym oddechem pocałunkiem
nadzieją którą w słońcu niosę
nawet uśmiechem gdy przyfrunie
nim powitamy naszą wiosnę
pieśnią o jutrze i refrenem
gdy słowo z serca to odpowiedź
przestało padać - kiedy - nie wiem
wierszem o sobie dziś opowiem
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 28 lipca 2021
"I czemże jest życie? Nędznym okresem (…)".
Ludwika Godlewska (pseudonim Exterus), "Kwiat aloesu"
resztki jedzenia
trawione są
resztkami dziąseł
bywało gorzej
ale
inaczej nie mogło się udać
____________________________________________________
Allenstein/Schubertstraße, środa, 28 kwietnia im Jahre des Herrn MMXXI, 20:59:48
Krzysztof Konrad Kurc, 27 lipca 2021
Beton
zamyka się miasto dla wróbli
I kosów nikt już nie słucha
za ścianą przy ścianie
głuchota
od nadmiaru murów uciekają
poranki w półsennym tle
bo ludzie coś gadają
bez sensu
Arsis, 27 lipca 2021
Oddalamy się od siebie w głęboką otchłań… Przed nami miliony lat samotnego, lodowatego zmierzchu…
Ty ― w półcieniu mgławic, ja ― zroszony pyłem dalekich gwiazd…
… przywieramy dłonie do oszronionych szyb
kosmicznych kapsuł…
Przenika wszystko
echo oddechów
― zamarzających powoli drżących ciał…
Omiatają nas ramionami wirujące galaktyki, warkocze komet…
… choć jeszcze ―
splatają się
w jedno
― nasze sny…
Choć jeszcze…
Gdzie ty jesteś?
… na granicy widzenia…
A ja?
Odkąd przekroczyliśmy bramy
nieskończoności,
jak dwa maleńkie, dryfujące ziarenka piasku…
… zbyt wielka przepaść, zbyt wielkie roztacza się milczenie zastygłych słów…
Żegnaj…
… kochana…
(Włodzimierz Zastawniak, 2021-07-27)
***
https://www.youtube.com/watch?v=KWq6hb5vHbk
Misiek, 27 lipca 2021
Raz w letni dzień w lesie dość ładnej dąbrowie,
skarżyła się młoda żmija starej sowie:
każdy traktuje mnie lecz zawsze z daleka,
albo na mój widok wręcz z miejsca ucieka,
a ja chcę tylko czasem choćby rozmowy,
jak teraz z tobą pośród pięknej dąbrowy,
co ja poradzę na to, że jestem gadem?
Taki wilk też niejedną wszak miewa wadę,
albo lis ten fałszywy rudzielec cwany,
jeleń mnie omija w łani zakochany,
a dziki ryją ciągle w leśnym poszyciu,
ptaki sobie śpiewają o słodkim życiu,
każdy z pogardą złego mi tylko życzy.
Tak żaliła się żmija i z bólu syczy,
sowa wysłuchała skarg i uwag gada
i tak na to wszystko rzecz całą wykłada:
Faktycznie życie twe żmijko bardzo smutne,
a rzekłabym nawet do tego- okrutne,
bo ty żyjesz w naszym lesie jak w zasłonie,
ale rzecz w tym, że ja ciebie nie obronię,
po życzliwości już nie ma nawet śladu,
------
bo za dużo po prostu masz w sobie jadu...
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
12 kwietnia 2026
wiesiek
12 kwietnia 2026
Arsis
12 kwietnia 2026
ais
12 kwietnia 2026
Jaga
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 kwietnia 2026
wiesiek
11 kwietnia 2026
dobrosław77
11 kwietnia 2026
Weronika
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele