
Marcin Olszewski, 24 października 2021
Noc przed starą chatą Rodziny praprababci Reginy
Świerszcze grają bisy dla gwiazd, księżyca
Tata śpi po spotkaniu z gospodarzami
Ja wraz ze stadem żubrów słucham natury
W polu wyrwane marchwie bez konserwantów
Karty papieru zapisywane szeptem wiatru
Przy krzyżu przydrożnym modlitwa za przodków
Biegam jak kiedyś. Jak mały Kryjan po nocy
Puszczone z łańcuchów psy szczekają. Krowy muczą
Wilki budzą się do łowów w pobliskich lasach
Nasz świat od wieków zasypia w ogniu pochodni słońca
I budzi się odchylając ciemny płaszcz mroku nocy
Kilkanaście stron, kilkadziesiąt wersów. Pianie koguta
Dopalają się świece nad białym pergaminem prawdy
Zmęczony, szczęśliwy, szalony, spontaniczny. Kryjan
Nie siedzę. Biegnę przez Jamiołki-Piotrowięta
Z nocną fantazją
sam53, 24 października 2021
witaj chwilo dniu wybrany z ziaren nocy
kołyszący pierwszą bladość w blasku słońca
nim otworzysz szerzej bramę naszej wiosny
spróbuj szczęściem zasiać pole - ze mną zostań
zaraz zrobię ci śniadanie - lubisz grzanki
wypijemy też po łyku melancholii
może miłość się odezwie zamiast drażnić
struny napięć damsko-męskiej psychologii
powiesz kocham swojej małej białej róży
wróci lato wielki książę też powróci
świerszcz jak wczoraj znów na skrzypcach zachałturzy
a ja ci lato wyśpiewam - podaj nuty
samoA, 24 października 2021
z pisma wiem
że liczba człowieka jest
sześć sześć sześć
bo stworzony szóstego dnia
trzy razy zaparł się Boga
co zostało policzone i wybaczone
przez Tego który na krzyżu
aby ludzie żyli do końca czasu
zamkniętego w księdze
żyły
chcą żyć
tak aby owoce naszego życia
nie szkodziły ludziom
i smakowały Bogu
w nich krew nie psuje ciała
dopóki człowiek
trzyma zmysły na wodzy...
sam53, 23 października 2021
chciałbym wiersz ci napisać - jesienny - zawczasu
ciepły jak wczorajsze słońce o zachodzie
z szeptem pachnącego wciąż wilgocią lasu
z nitkami pajęczyn między jałowcami
pisałbym do ciebie w zagłębieniu dłoni
promieniem pół złotym zgarniętym z firanki
w cieniu drzew schowanych za garb horyzontu
pocałunkiem wiatru magią barw wprost z baśni
pierwszej bez morału - dwa słowa - nieloty
niezdarną pieszczotą gdy otwierasz usta
zdziwiona co nieco jakby czas miłości
zatrzymał się w listku z drugiej strony lustra
Mada44, 23 października 2021
Przyglądaj się innym,
Lecz sobie tym bardziej.
Ucz się na błędach,
Korzystaj z doświadczeń.
Zatrzymaj to, co warte,
Godne uwagi,
By zmienić siebie,
Bo nie jesteśmy idealni.
Mada44, 23 października 2021
Budzi się nowy dzień,
Wstają nowe możliwości.
Patrzę na nie
Jeszcze zaspana.
I nie wiem,
Co mam z nimi zrobić.
Może najpierw kawa.
Obudzić się trzeba.
Jeden łyczek,
Potem drugi i następny,
A chęci nie ma.
Jak tu się ruszyć?
Wciągnąć w wir pracy.
Może wpłynąć na psyche,
Ona z tym sobie poradzi.
To pewnie trzeba
Zacząć od afirmacji.
I tak sobie powtarzam,
Wciąż te same zdania.
Mam w sobie ogrom energii
I dużo chęci do pracy.
Czas ucieka,
Efektów żadnych.
Wiem!!!
Pewnie dobrze zrobi mi,
Druga kawa.
Mada44, 23 października 2021
Chcesz zadawać innym ból,
Tak jak zadali go Tobie.
Nie zniknie w ten sposób.
Będzie go więcej,
Tobie to nie pomoże.
Rozpamiętując,
Będziesz w nim trwał,
Swą duszę nękał.
Odpuść,
A wtedy zagoisz rany.
Mada44, 23 października 2021
Gdzie nie spojrzysz
Krzywo patrzą.
Czy na pewno?
Cokolwiek słyszysz
Obgadują.
Czy na pewno?
Skupiony na sobie
Jak rozbitek na oceanie,
W swej samotni.
Narzekasz,
Że wszyscy przeciwko Tobie
Czy na pewno?
Twierdzisz,
Że wokół Ciebie tylko złodzieje.
Czy na pewno?
Pogubiłeś się w swej złości,
Nie potrafisz zaufać.
Nikogo do siebie nie dopuszczasz.
Samotnie kroczysz w przeciwną stronę.
Droga w przepaść.
sam53, 23 października 2021
wieczorny cień grozy wyszedł na ulicę
nie ma obok ciebie - amfiteatr świateł
w między chmurnych błyskach ślepi ciut nie wilczych
natura strach budzi lecz jakże inaczej
grzmotów już nie słychać za to pachnie deszczem
wilgocią spod olszyn wzmożoną przed nocą
czuć napięcie chwili i barw epilepsję
gdy łamiąc kanony w zygzakach się złocą
w pomrukach dostojnych odchodzącej burzy
spinających echem garby horyzontu
z twoją dłonią w mojej - aż boję się wróżyć
powiedz że mnie kochasz od piątku do piątku
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
12 kwietnia 2026
sam53
12 kwietnia 2026
violetta
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
12 kwietnia 2026
wiesiek
12 kwietnia 2026
Arsis
12 kwietnia 2026
ais
12 kwietnia 2026
Jaga
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 kwietnia 2026
wiesiek
11 kwietnia 2026
dobrosław77