Poezja

Zmiana sposobu prezentacji

15 października 2026

poezja

sam53
sam53

jesień

ostatnie kolorowe liście
jak zwykle o tej porze
październik straszy chłodnym deszczem
.
uczę się na nowo kobiecych piersi
wg teorii względności Einsteina
sutki z wzajemnością poznają usta
.
istnieje pewne prawdopodobieństwo
że rzucimy się sobie w ramiona
liczę na pocałunek
.
marsz Mendelsona nie wchodzi w rachubę

2026-10-15

15 października 2026

poezja

Sorrowhead (ex Cheval)
Sorrowhead (ex Cheval)

Moja wieś

I. Moja wieś

Deszcz z bruzdy na polu moja wieś z popiołów spadł deszcz
deszcz z bruzdy na polu i pachnie katafalk niewierzących;
deszcz zamieszkała powstała pokutuje jak tylko ja -
pokutować potrafię: bez nadziei pachnie ziemią Hiroszima.
Taka jest pogoda; mieszkała na chodniku stara trzeźwia
i na moją wieś spadł deszcz. Zamieszkała powstała architektura
i pachnie katafalk niewierzących - krwawi Hiroszima - taka
jest pogoda.

15 października 2026

poezja

sam53
sam53

kochaj

mgłą rozkwitła nad ranem przewrotnie
noc jesienią nie pachnie już majem
wiatr też ucichł - czy cisza za oknem
do południa przynajmniej zostanie
.
czy dwa słowa na brzegu języka
już od dawna wpisane do wiersza
znów nam będą szaloną muzyką
wszak jesienna nikomu nie przeszła
.
ponoć w sercach i w oczach została
żarem chłodu i mgłą w październiku
gdy całuje - całuje cię cała
i przytula i kocha - ach przytul

2026-10-15

15 października 2026

poezja

Sorrowhead (ex Cheval)
Sorrowhead (ex Cheval)

Po dobrej walce

Cóż
na mojej wsi nie rodzi się
z głodu

spłodziłem tę górę firankę
i ścianę
ten kieliszek
odziedziczyłem

i świecą umysł i nicość
i cukier się karmelizuje;

moją jest metropolia.

Ale źle jest gdzie się pojawię o ile to nie noc
i starzeją się wszystkie dziewczęta

i w ziemiance zamieszkał Don Quixote;

tyle się bredziliło o amor fati śmierci i świetle
a wciąż więzi to niewielkie jeaussaince

15 października 2026

poezja

Sorrowhead (ex Cheval)
Sorrowhead (ex Cheval)

Wiersz

Na moją wieś spadł deszcz
i na chodniku zamieszkała
wśród traw i korzeni wierzb
ona pachnie ziemią

rozmawialiśmy o Baudelaire
architektura wciąż sugeruje
powstanie z popiołów czuwają
nad nami zwiedzeni

Nie zagląda tu Konrad prędzej
Anheli właśnie taka jest pogoda
krwawi moja wieś moja trzeźwa
i stara wieś

bruzdy na polu zdają się
przemawiać w imię najbrzydszej
z możliwych śmierci nareszcie
spotkałem śmierć w Hiroszimie

zasoby bluźnierstw są nieprze-
brane a Światło ponoć rodzi się
w najgłębszej nocy lecz to miejsce
(...)

--- cały tekst ---

14 października 2026

poezja

smokjerzy
smokjerzy

samozapis

pies z nosem
w gąszczu własnych definicji

nic
się tutaj nie wydarzy

ciąg dalszy
jak drzazga
utkwił
w tu i teraz

i tylko trawa
przejmuje się
przepowiedniami
rachunku prawdopodobieństwa

stoję na uboczu
obserwując ciszę
polującą
na zaspane sekundy

moją stopę
dopadła
(...)

--- cały tekst ---

14 października 2026

poezja

sam53
sam53

maj pachnie Miłością

jakiś nie dotyk prędzej pocałunek
myśli o tobie zagubione we śnie
w zieleni liści wiosna do nas frunie
zmysłowy obłok nie czułem go wcześniej

kwietnej miłości kiedyś bzem i różą
wonią konwalii gdy otwieram okno
z zapachem maja chwile się nie dłużą
słowa w bukiecie stają się pieszczotą

najczulszym szeptem zaplątanym w ciszę
gdy błękit nieba opada w ramiona
a wiatr chciał nie chciał epilog dopisze
zapach kobiety gotów mnie pokonać

13 października 2026

poezja

Sara11
Sara11

Czy

12.09.2026
Mam odejść
zapomnieć
Nie słyszeć
Twych słów
To nie możliwe
Chcę Cię
zobaczyć
Chcę słyszeć
znów
Chcę Cię
W sennych
marzeniach
Nie chcę nic
Zmieniać
Chcę byś
w mym
życiu był
I tak jak ja
W sennych
marzeniach
o mnie śnił
To zaleta
(...)

--- cały tekst ---

13 października 2026

poezja

ais
ais

czas długich cieni

już koniec. przestrzeń trąci dogasaniem.
drzewa ubrane w pogodne sukienki,
niedługo będą straszyły nagością,
jak drewnotrupy.

wiatr rozwieje po polach resztki ciepła.
na szyby spadnie wilgoć zimnych nocy.
ostatnie drozdy poszybują z kraju
w cieplejsze strony.

jasność straci moc, a tereny barwy.
chłód wedrze się na salony szkieletów.
żeby to przetrwać, musisz żar rozpalić.
w dowolnym piecu.

13 października 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

doskonały dzwon duszy

„Można zwariować na punkcie liczby siedem,‭ ‬na punkcie każdej liczby,
na punkcie plam na skórze słońca
wiele ryb‭ ‬-‭ ‬wieloryb Symbol"
Belamonte „Pod koniec życia‭ ‬-‭ ‬Wieloryb“

dusza osobność osobowość
od wieków przygotowany kontur
coś co ma swój kosmos
przebieg zakres pulsowanie
dziś i jutro
nie przeminie
dzieli dodaje daje
wnika przenika żyje
i będzie żyć

najcenniejsze dobro
dłoń dotyk dół dal
dupeńka drzemka
drzazga wbita w duszę
drabina do nieba

Czy ten płynny kontur równanie
granica istotności mojej
(...)

--- cały tekst ---

11 października 2026

poezja

Sara11
Sara11

Jaki

24.08.2026
Pytasz mnie,
jaki powinien być ,
meszczyzna
Którego będę mogła
nazwać mężem
Nie- piękny
Ale z bogatym wnętrzem
Nie -idealny
nie ma takich ludzi
Taki przy którym
żadna burza
nie jest straszna
Panuje spokoj-
czuję się ,
bezpieczna
Pewna jego i siebie, swobodna
Kiedy weźmie mnie za rękę
Nie musimy rozmawiać
Znamy nasze myśli
to są słowa ,
Które znają nasze serca
Radość z małych rzeczy
(...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się